Trzej bracia zniknęli po Święcie Dziękczynienia. Po 15 latach ich ojciec usłyszał zarzuty zabójstwa

2 godzin temu

Na drugi dzień mieli wrócić do matki

Rodzina mieszkała w Morenci, niewielkim mieście w stanie Michigan, blisko granicy z Ohio. W 2010 r. małżeństwo Johna Skeltona i Tanyi Zuvers rozpadało się, a konflikt dotyczył również opieki nad synami. Kilka miesięcy przed ich zaginięciem mężczyzna zabrał dzieci ze szkoły i bez wiedzy matki wyjechał z nimi na Florydę. Zuvers uzyskała później sądowy nakaz przyznający jej wyłączną opiekę nad synami. Rodzice ustalili jednak, iż chłopcy spędzą Święto Dziękczynienia z ojcem i wrócą do matki następnego dnia.

Dzieci raz ostatni widziano 25 listopada 2010 r., gdy bawili się na podwórku domu Skeltona przy Congress Street. Następnego ranka matka miała odebrać synów, ale nie zastała ich na miejscu. John przebywał wówczas w szpitalu w Ohio. Utrzymywał, iż próbował odebrać sobie życie i podczas tego zdarzenia złamał kostkę. Zuvers zgłosiła zaginięcie, a policja rozpoczęła poszukiwania trzech braci.

W domu funkcjonariusze zastali poprzewracane i uszkodzone meble, przecięte przewody urządzeń oraz zniszczony materac. Znaleźli także pętlę zawieszoną na piętrze, otwartą Biblię z zaznaczonym fragmentem i wiadomość pozostawioną dla Tanyi. Skelton napisał w niej, iż kobieta będzie go nienawidzić już zawsze. Agent FBI Corey Burras zeznał po latach, iż śledczy uznali te słowa za pośrednie przyznanie, iż dzieci nie żyją. Sam zapis nie przesądzał jednak o tym, co im się stało.

Dane telefonu pozwoliły częściowo odtworzyć trasę ojca. Wczesnym rankiem 26 listopada opuścił on rejon Morenci i przemieścił się około 40 km na południowy zachód, do Ohio. Następnie telefon został wyłączony. Ponownie połączył się z siecią po mniej więcej dwóch godzinach i 15 minutach, już w Morenci. Nie ustalono, dokąd dokładnie Skelton pojechał w tym czasie, ani czy chłopcy byli z nim.


Kobieta, której nie było

Pierwsza wersja Johna Skeltona brzmiała tak, iż oddał synów znajomej o nazwisku Joann Taylor. Miał poznać ją w internecie i powierzyć jej dzieci, aby nie przebywały w domu podczas planowanej przez niego próby samobójczej. Policja sprawdziła tę relację i ustaliła, iż zarówno kobieta jak i rzekomy związek zostały przez niego zmyślone.

Później Skelton mówił o "podziemnym schronieniu" na farmie w pobliżu granicy Ohio i Indiany. Twierdził, iż anonimowa grupa ukryła braci, by chronić ich przed matką, którą oskarżał o krzywdzenie dzieci. Zuvers zaprzeczała tym zarzutom. Ojciec nie podał danych osób, którym miał przekazać synów, ani informacji pozwalających do nich dotrzeć. Śledczy szczegółowo zweryfikowali opowieść o tajnej sieci i nie znaleźli dowodu, iż taka organizacja istniała. W kolejnych latach pojawiały się także wzmianki o społeczności amiszów, ale ten trop również niczego nie wyjaśnił.

Poszukiwania objęły lasy, pola, zbiorniki wodne i opuszczone obiekty po obu stronach granicy Michigan i Ohio. Policja sprawdzała m.in. dawną szkołę w Kunkle oraz kontener na odpady w Holiday City, do których kierowały ją informacje przekazywane przez Skeltona. W działania włączyły się służby stanowe i federalne oraz mieszkańcy. Analizowano zgłoszenia napływające z całego kraju, a wraz z upływem lat publikowano portrety pokazujące prawdopodobny wygląd dorastających braci. Żaden trop nie doprowadził do dzieci, ich rzeczy ani szczątków.

Jednym z najbardziej nagłośnionych śladów było odkrycie w 2017 r. kości i zębów trojga dzieci w szopie w Missouli w stanie Montana. Wiek zmarłych początkowo odpowiadał wiekowi braci w chwili zaginięcia. Badania wykazały jednak, iż szczątki liczyły ponad 99 lat i nie należałydo Andrew, Alexandra ani Tannera.

30 listopada 2010 r. John Skelton został zatrzymany. W lipcu 2011 r. złożył oświadczenie wobec trzech zarzutów bezprawnego pozbawienia wolności. Nie przyznał się formalnie do winy, ale zrezygnował z podważania oskarżenia. We wrześniu sąd skazał go na karę od 10 do 15 lat więzienia. Wyrok dotyczył nieoddania synów matce, a nie ich śmierci. W 2020 r. odmówiono mu zwolnienia warunkowego, dlatego pozostał w zakładzie karnym do końca maksymalnego wymiaru kary.


Po 15 latach są zarzuty zabójstwa

5 marca 2025 r. sędzia Catherine Sala, na wniosek Tanyi Zuvers, formalnie uznała Andrew, Alexandra i Tannera za zmarłych. Za prawną datę śmierci przyjęła 26 listopada 2015 r., czyli dzień przypadający pięć lat po zaginięciu. Jednocześnie odmówiła stwierdzenia, iż zabił ich ojciec. Uznała, iż przedstawiony materiał nie spełniał wymaganego w tym postępowaniu standardu jasnych i przekonujących dowodów.

Podczas rozprawy ujawniono część wcześniejszych ustaleń. Agent FBI zeznał, iż w tygodniu poprzedzającym zniknięcie dzieci, na komputerze Skeltona wyszukiwano informacje o sposobie złamania karku oraz o tym, czy trutka na szczury ma zapach. W dokumentach z późniejszego postępowania policja wskazała również, iż wielokrotne próby znalezienia dowodu na to, iż bracia żyją nie przyniosły rezultatu, a ich ojciec przez lata przekazywał sprzeczne lub nieprawdziwe informacje. Podczas kolejnego przesłuchania 3 listopada 2025 r. przez cały czas nie podał danych, które pozwoliłyby ich odnaleźć.

12 listopada 2025 r., nieco ponad dwa tygodnie przed planowanym końcem kary, prokuratura postawiła Skeltonowi trzy zarzuty zabójstwa w formule „open murder” (otwarte morderstwo), przy której stopień przestępstwa miał zostać określony w dalszym postępowaniu, oraz trzy zarzuty manipulowania dowodami. Śledczy zarzucili mu, iż między 25 a 26 listopada 2010 r. zabił synów w nieustalonym miejscu, a następnie usunął, zmienił lub ukrył ich ciała, aby uniemożliwić określenie przyczyny i sposobu śmierci. Publicznie nie wskazano nowego dowodu, który po 15 latach przesądził o wniesieniu oskarżenia. 17 listopada mężczyzna stanął przed sądem, a kaucję ustalono na 60 mln dolarów, czyli około 227 mln zł. Nie wyszedł na wolność w przewidywanym terminie 29 listopada. John Skelton przebywa w areszcie hrabstwa Lenawee. Wstępne przesłuchanie dowodowe, początkowo zaplanowane na 11 maja, dwukrotnie przełożono, aby strony mogły przeanalizować obszerny materiał; obecny termin to 24 sierpnia 2026 r. Sąd ma wtedy zdecydować, czy istnieją podstawy do skierowania sprawy do sądu. Szczątków Andrew, Alexandra i Tannera dotąd nie odnaleziono, a w postępowaniu dotyczącym nowych zarzutów nie zapadł jeszcze żaden wyrok.

Źródła:

https://www.courttv.com/title/john-skelton-charged-with-his-three-sons-murders/

https://eu.detroitnews.com/story/news/local/michigan/2026/05/11/john-skelton-accused-of-killing-his-three-sons-faces-court-delay/90034838007/

https://www.wilx.com/2025/11/24/hearing-delayed-father-missing-michigan-boys-now-charged-with-murder/

https://www.clickondetroit.com/news/local/2025/12/17/missing-skelton-brothers-case-moves-forward-as-father-faces-murder-charges/

https://www.13abc.com/2025/11/17/father-accused-killing-3-missing-sons-faces-murder-charges/

https://abc7chicago.com/post/john-skelton-missing-kids-michigan-man-charged-murder-2010-disappearance-3-sons-morenci/18155169/

https://eu.lenconnect.com/story/news/courts/2026/05/11/john-skelton-preliminary-exam-pushed-to-august-2026/90026600007/

Idź do oryginalnego materiału