Gdy policjanci otrzymali zgłoszenie, iż trzech mężczyzn włamało się do mieszkania i pobiło chłopaka zgłaszającej, na miejsce natychmiast dysponowano najbliższe patrole.
Bójka to sytuacja, w której uczestnicy atakują się wzajemnie, a pobicie to napaść na inną osobę/osoby. Artykuł 158 kodeksu karnego mówi, iż za udział w bójce lub pobiciu, w którym naraża się człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, sprawca podlega karze więzienia od 3 miesięcy do 5 lat. o ile następstwem jest ciężki uszczerbek na zdrowiu człowieka, sprawca podlega karze więzienia od roku do lat 10. Natomiast o ile następstwem jest śmierć człowieka, sprawca podlega karze więzienia od lat 2 do 15.
W ostatnich latach znacząco spadła skala tego rodzaju przestępczości, przy czym jednocześnie wzrosła wykrywalność sprawców. W 2020 roku według statystyk Komendy Głównej Policji doszło do ponad 14 tysięcy bójek i pobić. Wówczas wykrywalność była na poziomie 77 procent. W 2013 liczba incydentów spadła nieco poniżej 9 tysięcy zdarzeń rocznie przy wykrywalności na poziomie niemal 80 procent. W 2023 roku Policja odnotowała niespełna 2,5 tysiąca aktów przemocy przy wykrywalności niemal 85 procent.
Wzrost wykrywalności, to efekt wielu czynników, ale znaczącą rolę odgrywa tu szybkość reakcji patrolu, dzięki czemu gro sprawców udaje się zatrzymać na miejscu.
Kolejne zgłoszenie o pobiciu policjanci przyjęli w sobotę, 21 marca. Późnym popołudniem dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim odebrał telefon od kobiety, która przekazała, iż do mieszkania włamało się trzech mężczyzn, którzy pobili jej chłopaka. Do zdarzenia miało dojść we Wleniu.
Na miejsce natychmiast skierowano najbliższe patrole. Funkcjonariusze już po chwili byli pod wskazanym adresem. Gdy weszli do mieszkania zastali w nim zgłaszającą kobietę, jej matkę i partnera. Mężczyzna nie miał widocznych śladów pobicia. W rozmowie z mundurowymi jednoznacznie zaprzeczył, żeby doszło do włamania i jakiegokolwiek aktu przemocy. Zaprzeczył też obecności obcych w domu.
Sama zgłaszająca miała problemy ze spójną relacją, dlatego na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Decyzją medyków 39-latka została przewieziona do szpitala specjalistycznego na obserwację.

2 godzin temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·