
Prezydent USA Donald Trump, pytany o ujawnione dokumenty w sprawie Jeffrey Epstein, stwierdził, iż „trzeba wrócić do rządzenia krajem” i przekonywał, iż zainteresowanie sprawą nasiliło się dopiero po śmierci Epsteina. Trump powtórzył, iż uważa, iż Epstein miał działać w porozumieniu z dziennikarzem Michaelem Wolffem przeciwko niemu, oraz zapewniał, iż w nowych aktach „nie ma nic przeciwko niemu”.
W materiałach pojawia się nazwisko Trumpa; część zapisów dotyczy zarzutów, które nie zostały potwierdzone, a jeden z głośnych wątków – jak informowały media – został ostatecznie wycofany. Trump podkreśla, iż sprawa obciąża przede wszystkim Demokratów.
Trump skomentował też informację, iż Hillary Clinton i Bill Clinton zgodzili się złożyć zeznania przed House Oversight Committee w sprawie ich dawnych kontaktów z Epsteinem.
W Europie głośno jest o Peter Mandelsonie: według Reutersa ma przejść na emeryturę w House of Lords po nowych ujawnieniach dotyczących jego relacji z Epsteinem.
Tymczasem w Polsce premier Donald Tusk zapowiedział powołanie zespołu analitycznego, który ma wyjaśnić ewentualne polskie wątki w aktach oraz zbadać możliwe powiązania sprawy z działalnością rosyjskich służb.











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·