Trump odpowiedział na słowa ajatollaha Iranu. "Nadszedł czas"

2 godzin temu

"Nadszedł czas, by poszukać nowego przywództwa w Iranie" - stwierdził Donald Trump. Jego reakcja była odpowiedzią na słowa ajatollaha Alego Chameneiego, który nazwał prezydenta USA "przestępcą". Napięcia między Waszyngtonem a Teheranem narastają. W ostatnich dniach amerykański przywódca groził irańskim władom interwencją zbrojną w obliczu masowych protestów, który pochłonęły życie tysięcy osób.

PAP / EPA/ABEDIN TAHERKENAREH / EPA/SHAWN THEW
Donald Trump wzywa do zmian w Iranie

Donald Trump i Ali Chamenei obrzucali się w sobotę zarzutami dotyczącymi sytuacji w Iranie. Zaczął ajatollah, który ocenił, iż "najnowsza antyirańska akcja wywrotowa różniła się tym, iż prezydent USA osobiście się w nią zaangażował". - Osoby powiązane z USA i Izraelem doprowadziły do śmierci kilku tysięcy osób - dodał polityczny i duchowny przywódca Iranu, cytowany przez Reutersa.

- To był amerykański spisek - powiedział, oceniając, iż "celem Ameryki jest połknięcie Iranu i ponowne poddanie kraju dominacji militarnej, politycznej i gospodarczej".

Donald Trump - Ali Chamenei. Ostra wymiana zdań

Niedługo później nadeszła odpowiedź ze strony amerykańskiego prezydenta. Trump stwierdził, iż ajatollah jest winny "całkowitego zniszczenia swojego kraju i użycia przemocy na poziomie nigdy wcześniej nie widzianym". - Nadszedł czas, by poszukać nowego przywództwa w Iranie - powiedział Trump, cytowany przez "Politico".

- To chory człowiek, który powinien adekwatnie zarządzać swoim krajem i przestać zabijać ludzi - powiedział Trump i tłumaczył, iż "przywództwo to szacunek, a nie strach i śmierć".

ZOBACZ: Panika w Iranie. "Chamenei planuje ucieczkę do Moskwy"

Ostra wymiana zdań między przywódcami świadczy o rosnących napięciach na linii Waszyngton-Teheran.

Kilka dni temu Trump groził interwencją i apelował do reżimu w Teheranie o powstrzymanie się od zabijania uczestników masowych protestów. "Najlepszą decyzją, jaką kiedykolwiek podjął, było nie powieszenie więcej niż 800 osób dwa dni temu" - powiedział Trump, pytany o skalę możliwej operacji wojskowej USA w Iranie.

Iran. Ali Chemenei uderza w Donalda Trumpa, oskarża go o inicjowanie protestów

Fala protestów w Iranie rozpoczęła się 28 grudnia po gwałtownym spadku wartości lokalnej waluty. Demonstracje - początkowo związane z sytuacją gospodarczą i inflacją - rozlały się na wszystkie prowincje, nabierając antyrządowego charakteru. Były wymierzone również w duchownych rządzących Iranem od 45 lat.

Władze zareagowały brutalnymi represjami. Zginęły tysiące ludzi: według organizacji HRANA było co najmniej 2435 ofiar śmiertelnych. Inne ośrodki oceniają, iż zginęło od ponad 3 tys. do choćby 20 tys. ludzi.

ZOBACZ: "Przestępca". Najwyższy przywódca Iranu grzmi w kierunku Trumpa

W obliczu protestów Trump kilka razy ostrzegał irańskich przywódców przed użyciem siły wobec protestujących i sugerował, iż w przeciwnym razie USA mogą dokonać interwencji zbrojnej. "Iran spogląda ku wolności, być może jak nigdy dotąd. USA są gotowe pomóc!" – napisał wcześniej w styczniu na platformie Truth Social.

W środę prezydent USA zasugerował jednak, iż może odstąpić od uderzenia na Iran, jeżeli władze tego kraju zrezygnują z egzekucji antyrządowych demonstrantów.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Idź do oryginalnego materiału