Tragiczny finał wesela w Wadowicach. Nie żyje 37-latek

1 godzina temu

Nie żyje mężczyzna, gość jednego z hoteli w Wadowicach, w którym zorganizowano przyjęcie weselne. 37-latek mimo braku zaproszenia wtargnęła na zabawę i zachowywał się agresywnie - poinformowała polsatnews.pl asp. Anna Zbroja-Zagórska z małopolskiej policji. W pewnym momencie między mężczyzną a weselnikami wywiązała się bójka. Policja zatrzymała siedmiu uczestników imprezy.

Pixabay
Zatarg podczas wesela w hotelu w Wadowicach zakończył się śmiercią 37-latka

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w sobotę w jednym z hoteli w Wadowicach.

Według ustaleń policji na zorganizowanym tam zamkniętym przyjęciu weselnym pojawił się 37-letni mężczyzna. Nie był jednym z zaproszonych gości, jednak był zameldowany w obiekcie.

Wadowice. Na wesele wtargnął nieproszony gość

Obecność mężczyzny zaniepokoiła weselników. - Dziwnie się zachowywał, zaczepiał uczestników imprezy, chciał wynosić alkohol, był natarczywy, agresywny, nie chciał wyjść - powiedziała polsatnews.pl asp. Anna Zbroja-Zagórska z zespołu prasowego małopolskiej policji.

ZOBACZ: Poszukiwania sprawcy po postrzeleniu kobiety w Swarzędzu. Trwa policyjna obława

Weselnicy usiłowali wyprowadzić agresora, rozpętała się awantura i doszło do bójki. Na miejsce wezwano policję, która przyjechała przed północą.

- Mężczyzna był agresywny wobec policji, bardzo pobudzony, założono mu kajdanki - relacjonowała asp. Zbroja-Zagórska.

Wadowice. Śmierć 37-latka podczas wesela

Nagle 37-latek stracił przytomność. Jak wyjaśniła policjantka, doszło do zatrzymania krążenia. Zaznaczyła, iż nie wiadomo, dlaczego stan mężczyzny się pogorszył. Mimo reanimacji przez funkcjonariuszy, a później ratowników, zmarł.

Mundurowi zatrzymali do wyjaśnienia siedem osób, wszyscy to uczestnicy wesela. - Ustalono osoby, które brały udział w zdarzaniu. Sprawa jest wyjaśniana, będzie też sekcja i badania toksykologiczne - przekazała asp. Zbroja-Zagórska.

Dopytywana, czy do zatrzymania krążenia mogło dojść w skutek pobicia, policjantka zaznaczyła, iż rozstrzygnie to sekcja i dochodzenie.

WIDEO: O Patriotach "nie ma nic na papierze". Parafianowicz o taktyce Zełenskiego: To nie jest mądre
Idź do oryginalnego materiału