Tragiczny finał towarzyskiego spotkania w Bielsku-Białej. Cios nożem odebrał życie 31-latkowi

1 godzina temu

Miał to być zwyczajny wieczór w gronie znajomych, spędzony przy alkoholu. Niestety, towarzyskie spotkanie dwóch par przy ulicy Wyzwolenia w Bielsku-Białej przerodziło się w krwawy dramat. W wyniku kłótni śmierć poniósł 31-letni mężczyzna, a jego o 5 lat starsza partnerka trafiła do aresztu z zarzutem zabójstwa.

Do tych makabrycznych scen doszło w poniedziałek, 2 lutego, tuż przed godziną 22:00. To właśnie wtedy radosna atmosfera spotkania została brutalnie przerwana przez nagły konflikt, który w ułamku sekundy wymknął się spod kontroli.

Dramatyczna walka o życie

Jako pierwsi pod wskazany adres dotarli policjanci z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji. Widok, który zastali, był przerażający – młody mężczyzna z głęboką raną klatki piersiowej walczył o każdy oddech. Funkcjonariusze bezzwłocznie przystąpili do resuscytacji, którą kontynuowali przybyli na miejsce ratownicy medyczni.

Mimo desperackiej walki o życie 31-latka, cios zadany ostrym narzędziem okazał się śmiertelny. Lekarz stwierdził zgon mieszkańca Bielska-Białej na miejscu zdarzenia.

Wszyscy byli pod wpływem alkoholu

Śledczy, którzy przez wiele godzin zabezpieczali ślady w miejscu tragedii, nie mają wątpliwości: alkohol odegrał w tej sprawie kluczową rolę. Jak ustalono, wszyscy uczestnicy spotkania – obie pary – znajdowali się w stanie nietrzeźwości. To właśnie „procenty” mogły doprowadzić do eskalacji emocji, która zakończyła się sięgnięciem po nóż.

Zatrzymania i zarzuty:

  • Policjanci zatrzymali łącznie trzy osoby, które brały udział w spotkaniu.
  • Po przesłuchaniach i zebraniu materiału dowodowego, dwie osoby zostały zwolnione do domu.
  • Główną podejrzaną stała się 36-letnia partnerka ofiary.

3 miesiące aresztu i widmo dożywocia

Wczoraj Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec kobiety środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Bielszczanka usłyszała najcięższy możliwy zarzut – zabójstwa (art. 148 Kodeksu karnego).

Za odebranie życia swojemu partnerowi 36-latce grozi kara co najmniej 8 lat więzienia, 25 lat pozbawienia wolności, a choćby dożywocie. Bielscy policjanci pod nadzorem prokuratury wciąż pracują nad ustaleniem dokładnego motywu i przebiegu tej tragicznej kłótni.

Ta historia to bolesna przestroga przed tym, jak tragicznie mogą skończyć się domowe awantury wzmacniane alkoholem. Chwila złości i jeden ruch ręką zmieniły życie dwóch rodzin w niekończący się koszmar.

źródło: KMP Bielsko-Biała

Idź do oryginalnego materiału