
Spotkanie strażaków w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Białym Dunajcu zakończyło się tragedią. Po sprzeczce i szarpaninie jeden z mężczyzn upadł i uderzył głową o betonową posadzkę. Dziesięć dni później Paweł Z. zmarł w szpitalu. Prokuratura Rejonowa w Zakopanem zakończyła śledztwo i skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 37-letniemu Władysławowi M. Mężczyzna odpowie m.in. za nieumyślne spowodowanie śmierci. Nie przyznaje się do winy.
Akt oskarżenia został skierowany do Sądu Rejonowego w Zakopanem 30 września 2026 roku. Sprawa dotyczy wydarzeń, do których doszło ponad dwa lata wcześniej – 1 sierpnia 2024 roku.
Spotkanie w remizie zakończyło się sprzeczką
Jak wynika z ustaleń śledczych, wieczorem w budynku OSP w Białym Dunajcu odbywało się spotkanie, podczas którego strażacy wspólnie spożywali alkohol. W pewnym momencie pomiędzy Władysławem M. a Pawłem Z. miała wywiązać się sprzeczka.
Według prokuratury doszło następnie do szarpaniny. Władysław M. miał zadawać pokrzywdzonemu uderzenia po ciele. Po jednym z ciosów Paweł Z. upadł i uderzył głową w betonową posadzkę.
Władysław M. odprowadził go do domu, jednak Paweł Z. zdecydował się wrócić w okolice remizy. Kilkanaście minut później jego matka i siostra znalazły go nieprzytomnego w zaroślach.
Paweł Z. zmarł dziesięć dni później
Poszkodowany został przewieziony do Szpitala Powiatowego w Zakopanem, a następnie do szpitala w Nowym Targu, gdzie przeszedł operację. Pomimo leczenia jego życia nie udało się uratować. Paweł Z. zmarł 11 sierpnia 2024 roku.
Sekcja zwłok wykazała m.in. ostry krwiak podtwardówkowy oraz masywny obrzęk mózgu. Według biegłych obrażenia te, w połączeniu z późniejszą niewydolnością wielonarządową, doprowadziły do śmierci mężczyzny.
Stwierdzono również inne obrażenia, w tym rany wargi, urazy kończyn oraz złamanie nadgarstka. Naruszały one prawidłowe funkcjonowanie organizmu pokrzywdzonego przez okres przekraczający siedem dni.
Biegli analizowali, jak doszło do śmiertelnego urazu
Kluczowe dla śledztwa były m.in. nagrania monitoringu, dokumentacja medyczna oraz specjalistyczne opinie biegłych.
Na ich podstawie śledczy ustalili, iż obrażenia głowy, które ostatecznie doprowadziły do śmierci Pawła Z., powstały w wyniku jego upadku i uderzenia głową o twarde podłoże.
37-latek nie przyznał się do zarzutów
Władysław M. został zatrzymany i doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Zakopanem. Usłyszał zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci oraz spowodowania obrażeń ciała naruszających prawidłowe funkcjonowanie organizmu pokrzywdzonego na okres powyżej siedmiu dni.
37-latek nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.
Prokurator zastosował wobec niego dozór Policji, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenie majątkowe. Jak przekazała prokuratura, Władysław M. nie był wcześniej karany sądownie.
O jego odpowiedzialności zdecyduje teraz Sąd Rejonowy w Zakopanem.

1 godzina temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·