Tragiczne doniesienia ws. strzelaniny we Wrocławiu. Jeden z policjantów nie żyje

1 rok temu
Zdjęcie: Wrocław. Nie żyje jeden z postrzelonych policjantów. Fot. PAWEL RELIKOWSKI / POLSKA PRESS/Polska Press/East News


Nie żyje jeden z policjantów postrzelonych w piątek przez Maksymiliana F. Mężczyzna postrzelił w głowę dwóch funkcjonariuszy w trakcie konwojowania. Drugi policjant przez cały czas walczy o życie w szpitalu.


Przypomnijmy: wcześniej w poniedziałek RMF FM przekazało kolejne informacje o stanie zdrowia postrzelonych funkcjonariuszy. W rozmowie z rozgłośnią mł. asp. Tomasz Nowak powiedział wówczas, iż mundurowi cały czas są w stanie krytycznym.

Wrocław: nie żyje jeden z postrzelonych policjantów


– Lekarze walczą o ich życie. Czy to się uda, to zależy od nich – wyjaśnił. Wiadomo, iż jeden z funkcjonariuszy ma ranę postrzałową nad prawym uchem, a drugi ma ranę w okolicy prawej skroni.

Niestety, w poniedziałek późnym popołudniem PAP podała, iż nie żyje jeden z policjantów postrzelonych w piątek przez Maksymiliana F.

Jak wcześniej informowaliśmy, według nieoficjalnych ustaleń Onetu Maksymilian F. wyjął broń zza paska i oddał strzały prosto w głowy dwóch funkcjonariuszy. Narosła fala wątpliwości co do działań policjantów. Zarzuca się im popełnienie nieprawidłowości w postaci nieprzeszukania 44-latka.

– Pewna jest jedna rzecz: padły strzały – zaznaczył w rozmowie z naTemat szkoleniowiec funkcjonariuszy rządowych i były antyterrorysta Grzegorz Mikołajczyk.

I dodał: – Moje stanowisko jest pośrednie. jeżeli miałbym sugerować się informacjami, które krążą w kuluarach, o których opinia publiczna wie z przekazów medialnych, to mogę powiedzieć, iż jest dużo fake newsów. Tego naprawdę jest mnóstwo.

Jak tłumaczył, rozmawia też z policjantami, którzy wciąż służą i stara się złożyć to wszystko do kupy. – Funkcjonariusze też nie mają 100 proc. pewności, co się stało. Z godziny na godzinę pojawia się coś innego. Przez najbliższe dni będziemy żyć tą sytuacją. Klimat, który teraz panuje w policji, nie jest wesoły. Każdy to przeżywa, ale pracować trzeba. Nie można się załamywać. To nie może zdestabilizować środowiska policyjnego – podkreślił.

Idź do oryginalnego materiału