Tragedia podczas interwencji służb na Jeżycach. Nie żyje mężczyzna

2 godzin temu

Do zdarzenia doszło przed północą w nocy z poniedziałku na wtorek na ul. Mickiewicza. Służby otrzymały zgłoszenie o mężczyźnie z rozciętym gardłem. Na miejsce przyjechała policja oraz pogotowie ratunkowe.

Jak przekazał mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji, w rozmowie z TVP, podczas udzielania przez służby pomocy poszkodowanemu, na miejscu zaczął awanturować się inny mężczyzna, postronny dla interwencji. Według relacji funkcjonariuszy, fizycznie przeszkadzał i uniemożliwiał im udzielanie pomocy rannemu i wdał się w awanturę. W pewnym momencie interweniujący policjanci użyli wobec niego gazu pieprzowego. Mężczyzna stracił przytomność, a ostatecznie nie udało mu się jej przywrócić i mimo udzielonej pierwszej pomocy, będący na miejscu lekarz stwierdził zgon.

W relacjach świadków, które pojawiły się na grupach w mediach społecznościowych, policjanci „rzucili się na niego (postronnego mężczyznę) bez powodu”. Tej wersji zaprzecza policja.

Sprawa będzie wyjaśniana.

Mężczyzna z raną został przetransportowany do szpitala.

Idź do oryginalnego materiału