Torontoński protest przeciw panującemu w Iranie reżimowi

bejsment.com 2 godzin temu

Tysiące osób zgromadziły się w niedzielę w centrum Toronto, by zaprotestować przeciwko władzom Islamskiej Republiki Iranu i wyrazić solidarność z ofiarami trwających od tygodni zamieszek w tym kraju. Demonstranci wypełnili plac Sankofa, niosąc irańskie flagi i zdjęcia zabitych, wzywając do zmiany reżimu oraz międzynarodowej interwencji.

Był to jeden z wielu wieców organizowanych w ostatnich tygodniach w Toronto i innych miastach Kanady. Wśród uczestników była Yalda, Iranka, której 42-letni kuzyn zginął podczas protestów w Iranie. Jak relacjonowała, mężczyzna był nieuzbrojony i osierocił 13-letniego syna. – Zabili go tylko za to, iż domagał się praw człowieka – mówiła, trzymając transparent z jego zdjęciem.

Część protestujących, obawiając się o bezpieczeństwo bliskich pozostających w Iranie, nie ujawniała pełnych danych. Farbod, który uciekł z kraju z powodu represji, podkreślał, iż obecny reżim nie zapewnia podstawowych wolności, szczególnie kobietom.

Ogólnokrajowe protesty w Iranie wybuchły 28 grudnia po gwałtownym pogorszeniu sytuacji gospodarczej i spadku wartości waluty. Z czasem demonstracje przerodziły się w otwarty sprzeciw wobec systemu politycznego. Uczestnicy wiecu w Toronto przekonywali, iż Irańczycy w kraju nie są w stanie sami przeciwstawić się brutalnym represjom i apelowali do Zachodu o reakcję.

Część zgromadzonych poparła powrót przebywającego na emigracji następcy tronu, Reza Pahlavi. Inni podkreślali, iż milczenie społeczności międzynarodowej oznacza przyzwolenie na przemoc.

Według władz Iranu od początku protestów zginęło ponad 3 tysiące osób. Organizacje praw człowieka szacują jednak, iż liczba ofiar może być znacznie wyższa.

Demonstracja w Toronto przebiegała spokojnie — nikt nie został zatrzymany.

Idź do oryginalnego materiału