To wydarzyło się w samym centrum Warszawy. Służby prowadzą czynności

1 godzina temu

Nagrania z warszawskiego Dworca Centralnego wywołały falę komentarzy i pytań o granice obywatelskich interwencji. Osoby związane z ruchem „Obrońcy Polskiej Granicy” miały zaczepiać cudzoziemców i podejmować działania przypominające czynności służb. Sprawą zainteresowała się już policja, a MSWiA przypomina, iż legitymowanie obywateli należy wyłącznie do uprawnionych funkcjonariuszy.

Fot. Warszawa w Pigułce

Samozwańcze „patrole” na Dworcu Centralnym. Policja prowadzi czynności po interwencjach wobec cudzoziemców

Na Dworcu Centralnym w Warszawie pojawili się członkowie grupy określającej się jako „Obrońcy Polskiej Granicy”. Nagrania publikowane w mediach społecznościowych pokazują, jak osoby ubrane w ciemnozielone stroje zaczepiają podróżnych o innym niż polskie pochodzeniu i próbują ich legitymować. Sprawa wywołała szeroką dyskusję w internecie, a policja już prowadzi czynności wyjaśniające.

Nagrania z Dworca Centralnego obiegły internet

W ostatnich dniach w mediach społecznościowych pojawiły się filmy przedstawiające działania członków ruchu „Obrońcy Polskiej Granicy” na warszawskim Dworcu Centralnym. Na nagraniach widać osoby w charakterystycznych ciemnozielonych ubraniach z biało-czerwonymi naszywkami, które podchodzą do podróżnych i prowadzą z nimi rozmowy dotyczące ich tożsamości oraz pochodzenia.

Według relacji świadków oraz komentatorów, celem takich działań mieli być przede wszystkim cudzoziemcy, w tym osoby o ciemniejszej karnacji. Krytycy określają takie zachowania jako bezprawne próby kontrolowania podróżnych przez osoby nieposiadające żadnych uprawnień.

Internauci alarmują o bezpieczeństwo podróżnych

Po publikacji nagrań w sieci pojawiło się wiele komentarzy wyrażających zaniepokojenie sytuacją. Część osób zwracała uwagę, iż obecność samozwańczych „patroli” może budzić strach wśród podróżnych i prowadzić do niepotrzebnych napięć.

Niektórzy użytkownicy mediów społecznościowych wskazywali, iż osoby noszące stroje przypominające mundury mogą sprawiać wrażenie przedstawicieli służb państwowych, co dodatkowo zwiększa ryzyko wprowadzania obywateli w błąd.

MSWiA: Policja prowadzi czynności od kilku dni

Do sprawy odniosła się rzeczniczka prasowa szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Karolina Gałecka. Poinformowała, iż Komenda Stołeczna Policji prowadzi już działania związane z incydentami na Dworcu Centralnym.

Jak przekazała, polecenie podjęcia odpowiednich czynności zostało wydane przez ministra Marcina Kierwińskiego jeszcze w miniony weekend. Funkcjonariusze zabezpieczają materiał dowodowy i dokumentację, które mają zostać przekazane prokuraturze w celu oceny prawnej całej sytuacji.

Podszywanie się pod funkcjonariuszy może mieć konsekwencje

Przedstawiciele resortu podkreślają, iż w Polsce jedynie uprawnione służby mogą legitymować obywateli i prowadzić czynności kontrolne. Według MSWiA nie ma zgody na działania osób prywatnych, które mogłyby sprawiać wrażenie funkcjonariuszy publicznych.

Rzeczniczka ministerstwa przypomniała, iż podszywanie się pod funkcjonariusza publicznego jest czynem zabronionym przez prawo. Dodała również, iż takie działania mogą prowadzić do wzrostu napięć społecznych i osłabiać zaufanie obywateli do służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.

Sprawa trafi do oceny prokuratury

Policja przez cały czas analizuje zgromadzony materiał i ustala szczegóły zdarzeń, które miały miejsce na warszawskim Dworcu Centralnym. Ostateczna ocena prawna będzie należała do prokuratury.

Na razie służby przypominają, iż wszelkie działania związane z kontrolą tożsamości czy egzekwowaniem prawa mogą być wykonywane wyłącznie przez uprawnione organy państwowe. Każda próba samodzielnego przejmowania takich kompetencji może skutkować odpowiedzialnością karną.

Idź do oryginalnego materiału