To miał być gwóźdź do politycznej trumny Donalda Trumpa. Czy sprawiedliwości stanie się zadość? "To nie koniec tej historii"

1 dzień temu
Zdjęcie: Zwolennicy Donalda Trumpa po sforsowaniu Kapitolu. Waszyngton, 6 stycznia 2021 r.


Dokładnie pięć lat temu Donald Trump wraz z tłumem swoich zwolenników domagał się od Kongresu tego, czego odmówili mu wyborcy i sądy: by pozwolono mu rządzić krajem, który w głosowaniu odrzucił jego prezydenturę. Gdy cztery lata później powrócił do Białego Domu, za jednym zamachem ułaskawił uczestników zamieszek. Trump wsadza kij w szprychy wymiaru sprawiedliwości, ale bezkarność sprawców to tylko jeden problematyczny aspekt tamtej sprawy. Być może ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak to możliwe, iż setki Amerykanów dały się zwieść kłamstwu i wpadły w trans przemocy?
Idź do oryginalnego materiału