Podczas rodzinnej imprezy w Dąbiu Kujawskim 6-latek oddalił się od bliskich i wpadł do pobliskiego stawu. Akcja ratunkowa trwała kilka godzin, ale lekarze nie byli w stanie przywrócić dziecka do życia. – To było takie śliczne, grzeczne dziecko – mówi "Faktowi" osoba z bliskiego otoczenia zmarłego chłopca.