THC bez mitów – czym jest tetrahydrokannabinol i kiedy jego obecność ma znaczenie prawne?

1 godzina temu

THC to zaledwie trzy litery, a jednocześnie jeden z najbardziej rozpoznawalnych skrótów związanych z konopiami. Można go znaleźć w publikacjach naukowych, wynikach analiz laboratoryjnych, opisach odmian konopi, dokumentach prawnych, materiałach dotyczących medycznej marihuany, a choćby w nazwach firm działających w branży konopnej. Problem zaczyna się wtedy, gdy wszystkie te znaczenia próbuje się sprowadzić do jednego prostego stwierdzenia: THC to marihuana.

Nie jest to prawidłowe.

THC jest związkiem chemicznym. Marihuana jest określeniem materiału roślinnego. Konopie są roślinami obejmującymi bardzo zróżnicowane genetyki i chemotypy. Nasiona stanowią jeszcze inną kategorię. Natomiast THC-THC jest nazwą polskiej marki związanej z kolekcjonerskimi nasionami konopi.

Jeżeli chcemy więc odpowiedzieć na pytanie „co to jest THC i czy THC jest legalne?”, najpierw trzeba uporządkować pojęcia.

Skąd adekwatnie wzięło się THC?

THC, czyli tetrahydrokannabinol, należy do kannabinoidów – charakterystycznej grupy związków chemicznych związanych z konopiami. Największe znaczenie ma delta-9-tetrahydrokannabinol, zapisywany również jako Δ9-THC.

To właśnie ten związek odpowiada za znaczną część psychoaktywnego działania marihuany.

Nie oznacza to jednak, iż konopie są po prostu roślinami „produkującymi THC”. Ich skład chemiczny jest znacznie bardziej skomplikowany. Zidentyfikowano liczne kannabinoidy, a oprócz nich rośliny wytwarzają terpeny, flawonoidy i wiele innych substancji.

W różnych genetykach proporcje tych związków mogą być zupełnie inne. Jedna roślina może charakteryzować się wysokim potencjałem produkcji THC, inna może wytwarzać przede wszystkim CBD, a jeszcze inne genetyki mogą mieć bardziej złożony profil kannabinoidowy.

Dlatego samo słowo „konopie” nie jest równoznaczne z wysoką zawartością THC.

THC nie czeka w roślinie w gotowej postaci

Jednym z powodów, dla których temat THC jest ciekawszy, niż sugerują popularne internetowe definicje, jest sposób powstawania tego związku.

W żywej i świeżej roślinie istotną rolę odgrywają kwasowe formy kannabinoidów. W przypadku THC istotnym prekursorem jest THCA – kwas tetrahydrokannabinolowy.

THCA nie jest po prostu inną nazwą THC.

Dopiero w procesie dekarboksylacji, który może być przyspieszany między innymi przez temperaturę, THCA przekształca się w THC.

To bardzo ważne rozróżnienie, ponieważ tłumaczy, dlaczego w analizach laboratoryjnych i regulacjach prawnych można spotkać odniesienia nie tylko do samego delta-9-THC, ale również do jego kwasowego prekursora.

W przypadku polskiego prawa ma to szczególne znaczenie.

Dlaczego w Polsce mówi się o granicy 0,3% THC?

Hasło „0,3% THC” bardzo gwałtownie zadomowiło się w internecie. Niestety wraz z jego popularnością pojawił się również mit, według którego każdy produkt zawierający mniej niż 0,3% THC jest automatycznie legalny.

Takie wyjaśnienie jest zbyt proste.

Próg ten jest istotny przede wszystkim przy ustawowej definicji konopi włóknistych. Polski ustawodawca odnosi się przy tym nie tylko do delta-9-THC, ale do sumy zawartości delta-9-THC oraz kwasu tetrahydrokannabinolowego w określonych częściach rośliny, w przeliczeniu na suchą masę.

Jeżeli spełnione są określone ustawowo warunki i wartość ta nie przekracza 0,3%, konopie mogą mieścić się w definicji konopi włóknistych.

Nie oznacza to jednak stworzenia uniwersalnej reguły:

0,29% THC = produkt legalny, 0,31% THC = produkt nielegalny.

Prawo dotyczące konopi jest bardziej złożone. Znaczenie ma to, czego dotyczy badanie, jaki jest rodzaj produktu, jakie jest jego przeznaczenie i jakie przepisy mają do niego zastosowanie.

Czy THC jest legalne?

To jedno z tych pytań, na które pojedyncze „tak” lub „nie” może bardziej wprowadzić w błąd, niż pomóc.

Wyobraźmy sobie kilka różnych sytuacji.

THC może występować w materiale roślinnym. Może znajdować się w legalnie wydanym pacjentowi surowcu farmaceutycznym. Śladowe ilości kannabinoidów mogą pojawiać się w określonych produktach pochodzenia konopnego. THC może być również substancją znajdującą się w marihuanie posiadanej poza systemem medycznym.

Chemicznie cały czas możemy mówić o tym samym kannabinoidzie.

Prawnie sytuacje te mogą być jednak oceniane zupełnie inaczej.

Dlatego adekwatne pytanie nie powinno brzmieć wyłącznie:

„Czy THC jest legalne?”

Znacznie lepiej zapytać:

„W jakim produkcie znajduje się THC, w jakiej ilości, w jakim celu i na jakiej podstawie prawnej produkt jest posiadany lub wprowadzany do obrotu?”

Dopiero wtedy można analizować jego status.

Marihuana rekreacyjna i THC – tutaj nie należy mylić pojęć

W Polsce nie obowiązuje powszechna legalizacja marihuany rekreacyjnej.

Jest to istotne, ponieważ w dyskusjach internetowych często dochodzi do pomieszania trzech różnych tematów: konopi włóknistych, medycznej marihuany i marihuany używanej rekreacyjnie.

To, iż ustawodawca dopuszcza uprawę określonych konopi włóknistych albo umożliwia pacjentom dostęp do produktów leczniczych na bazie konopi, nie oznacza automatycznej legalizacji rekreacyjnego posiadania marihuany zawierającej THC.

Podobnie podniesienie ustawowego progu z 0,2% do 0,3% nie było „legalizacją marihuany”. Była to zmiana mająca znaczenie dla prawnej definicji konopi włóknistych.

Te kwestie warto wyraźnie rozdzielać, ponieważ w internecie często są przedstawiane jako jedno zagadnienie.

A co z medyczną marihuaną zawierającą THC?

Tutaj najlepiej widać, dlaczego stwierdzenie „THC jest nielegalne” jest zbyt dużym uproszczeniem.

W Polsce funkcjonuje system umożliwiający lekarzom przepisywanie pacjentom odpowiednich preparatów i surowców farmaceutycznych z konopi. Mogą one zawierać THC w ilościach znacznie przekraczających poziomy kojarzone z konopiami włóknistymi.

Nie zmienia to faktu, iż taki produkt może być legalnie wydany pacjentowi i przez niego stosowany zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Mamy więc ten sam kannabinoid – THC – ale zupełnie inny kontekst prawny.

To pokazuje podstawową zasadę: o legalności nie decyduje sama obecność liter THC na wyniku laboratoryjnym.

Czy nasiona marihuany mają THC?

To kolejny temat, przy którym chemia konopi często przegrywa z internetowymi uproszczeniami.

Gdy przy nazwie odmiany nasion pojawia się informacja:

THC: 20%

albo:

THC: 25%

nie oznacza to, iż nasiono składa się w jednej czwartej z tetrahydrokannabinolu.

Wartość podawana przez producenta odnosi się do potencjalnych adekwatności roślin danej genetyki i uzyskiwanego z nich materiału roślinnego. Jest elementem charakterystyki odmiany.

Samo nasiono nie jest suszem marihuany i nie należy utożsamiać go z bogatym w kannabinoidy kwiatostanem.

Co więcej, polska ustawowa definicja ziela konopi innych niż włókniste wyłącza nasiona.

Jest to szczególnie istotne przy omawianiu rynku kolekcjonerskich nasion marihuany, ponieważ bardzo często miesza się trzy odrębne rzeczy: nasiono, roślinę oraz materiał roślinny zawierający kannabinoidy.

Czy 25% THC zapisane w katalogu odmiany oznacza gwarantowane 25%?

Nie.

Informacje o zawartości THC publikowane przy odmianach konopi należy traktować jako charakterystykę danej genetyki przedstawianą przez jej producenta lub hodowcę.

Genotyp wyznacza pewien potencjał, ale ostateczny fenotyp nie powstaje w oderwaniu od środowiska.

Na profil chemiczny rośliny może wpływać wiele czynników. Dlatego choćby rośliny należące do tej samej odmiany nie muszą dawać identycznych wyników laboratoryjnych.

Warto o tym pamiętać szczególnie dzisiaj, gdy bardzo wysokie deklaracje THC stały się jednym z narzędzi marketingowych branży konopnej.

Informacja „do 30% THC” nie oznacza więc, iż każda roślina określonej genetyki osiągnie dokładnie taki rezultat.

Dlaczego wysokie THC stało się narzędziem marketingowym?

Przez wiele lat branża konopna rozwijała swoisty wyścig na procenty.

10%, 15%, 20%, 25%, 30% THC…

Im większa liczba pojawiała się przy nazwie odmiany, tym bardziej spektakularnie wyglądał jej opis.

Problem polega na tym, iż zawartość jednego kannabinoidu nie opisuje całej biologii rośliny ani pełnego profilu chemicznego jej kwiatostanów.

Dwie odmiany o deklarowanym poziomie 20% THC mogą znacząco różnić się profilem terpenowym, proporcjami pozostałych kannabinoidów, morfologią i genetyką.

Z punktu widzenia współczesnej nauki coraz bardziej interesujące staje się więc nie pytanie:

„Ile ta odmiana ma THC?”

ale:

„Jaki jest jej pełny chemotyp i genotyp?”

To znacznie bardziej precyzyjny sposób opisywania konopi.

THC kontra CBD – podobne pochodzenie, inne adekwatności

CBD jest drugim skrótem, który zrobił ogromną karierę na rynku konopnym.

CBD oznacza kannabidiol i podobnie jak THC należy do kannabinoidów. Różnica polega między innymi na sposobie oddziaływania tych substancji na organizm.

Delta-9-THC wykazuje działanie psychoaktywne i może powodować charakterystyczne odurzenie.

CBD nie wywołuje typowego dla THC efektu psychoaktywnego.

Nie oznacza to jednak, iż wszystkie produkty CBD są automatycznie legalne bez względu na ich skład czy sposób sprzedaży. Tak samo jak w przypadku THC, należy analizować konkretny produkt oraz przepisy odnoszące się do jego kategorii.

Dlaczego THC działa psychoaktywnie?

Odpowiedzi należy szukać w układzie endokannabinoidowym człowieka.

Organizm posiada receptory, z którymi mogą oddziaływać kannabinoidy. Szczególne znaczenie dla psychoaktywnego działania THC mają receptory CB1, licznie występujące w ośrodkowym układzie nerwowym.

THC może wpływać na ich aktywność, a w konsekwencji na funkcjonowanie wielu procesów związanych między innymi z percepcją, pamięcią, koordynacją, apetytem czy odczuwaniem czasu.

Nie oznacza to jednak, iż każda osoba reaguje na THC identycznie.

Znaczenie ma dawka, tolerancja, indywidualna reakcja organizmu, sposób przyjęcia oraz skład całego produktu.

Dlatego sprowadzanie działania marihuany wyłącznie do liczby procentów THC jest kolejnym uproszczeniem.

THC nie zawsze oznacza tetrahydrokannabinol – istnieje również marka THC-THC

Jest jeszcze jeden interesujący kontekst tego skrótu.

W Polsce THC-THC jest również nazwą marki związanej z rynkiem kolekcjonerskich nasion konopi. Marka działa od 2005 roku, a więc jej historia obejmuje ponad dwie dekady zmian zachodzących na polskim i europejskim rynku konopnym.

W tym przypadku skrót THC pełni funkcję elementu nazwy handlowej.

THC-THC nie jest nazwą substancji ani określeniem produktu zawierającego tetrahydrokannabinol. Jest marką i nazwą sklepu oferującego kolekcjonerskie nasiona konopi.

Rozróżnienie to może wydawać się oczywiste, ale z punktu widzenia wyszukiwarek internetowych sytuacja jest ciekawa. Osoba wpisująca słowo „THC” może szukać informacji o kannabinoidzie, legalności marihuany, zawartości THC w konkretnej odmianie albo właśnie marki związanej z nasionami konopi.

Jedno słowo może więc reprezentować kilka zupełnie innych intencji wyszukiwania.

THC-THC – nazwa związana z historią polskiego rynku nasion

Dziś sklepy internetowe z nasionami konopi nie są niczym niezwykłym. W połowie pierwszej dekady XXI wieku sytuacja wyglądała zupełnie inaczej.

Rynek był znacznie mniejszy, dostęp do zagranicznych genetyk bardziej ograniczony, a wiedza dotycząca poszczególnych breederów i odmian docierała do polskich odbiorców głównie poprzez specjalistyczne strony internetowe i fora.

W takich realiach w 2005 roku rozpoczęła działalność marka THC-THC.pl.

Z tego punktu widzenia jej nazwa jest również pewnym śladem konkretnego okresu w historii polskiego internetu konopnego, kiedy skrót THC był jednym z najbardziej jednoznacznie rozpoznawalnych określeń związanych z tematyką cannabis.

Dzisiaj marka THC-THC funkcjonuje w zupełnie innym otoczeniu niż ponad dwadzieścia lat temu, ale sama nazwa pozostała niezmieniona.

Nasiona THC-THC a legalność THC – nie należy łączyć tych zagadnień

W przypadku sklepu z kolekcjonerskimi nasionami szczególnie ważne jest prawidłowe rozróżnienie produktu od potencjalnych cech rośliny.

Jeżeli w sklepie THC-THC znajduje się nasiono genetyki opisanej przez producenta jako odmiana o wysokim potencjale THC, nie oznacza to sprzedaży THC.

Nie oznacza to również sprzedaży marihuany.

Przedmiotem sprzedaży pozostaje nasiono.

Podawane przy odmianach informacje dotyczące THC opisują adekwatności przypisywane danej genetyce, a nie skład chemiczny nasiona.

Podobnie sama nazwa THC-THC nie określa zawartości THC w oferowanych produktach. Jest nazwą własną marki.

Legalne nasiono nie oznacza automatycznie legalnej uprawy

To rozróżnienie jest niezwykle ważne.

Legalność posiadania określonego produktu oraz legalność wykorzystania go w konkretnym celu nie zawsze są tym samym.

Dotyczy to również nasion konopi.

Fakt, iż nasiona są wyłączone z ustawowej definicji ziela konopi innych niż włókniste, nie oznacza automatycznie, iż można bez ograniczeń prowadzić uprawę roślin o wysokiej zawartości THC.

Przepisy dotyczące uprawy należy analizować niezależnie od kwestii samego posiadania nasion.

Dlatego rzetelny opis legalności nasion nie powinien sugerować, iż ich sprzedaż jest równoznaczna z zezwoleniem na dowolne wykorzystanie.

THC w 2005 roku i THC dzisiaj – zmieniło się bardzo dużo

Historia ostatnich dwóch dekad dobrze pokazuje, jak bardzo zmieniło się postrzeganie THC.

Jeszcze na początku XXI wieku temat był kojarzony przede wszystkim z marihuaną rekreacyjną i polityką antynarkotykową.

Dzisiaj THC pojawia się równocześnie w medycynie, farmacji, badaniach genetycznych, analizach chemicznych, regulacjach dotyczących konopi włóknistych oraz debacie nad polityką narkotykową.

Zmieniły się również same konopie.

Nowoczesny breeding umożliwił tworzenie genetyk o coraz bardziej precyzyjnie dobieranych cechach. Laboratoria pozwalają analizować nie tylko THC i CBD, ale całe profile kannabinoidowe i terpenowe. Genomika umożliwia badanie różnic pomiędzy odmianami na poziomie DNA.

Paradoksalnie więc im więcej wiemy o konopiach, tym mniej sensowne staje się sprowadzanie całej rośliny do jednego parametru – procentowej zawartości THC.

Największe mity dotyczące THC

„Każde konopie zawierają dużo THC”

Nie. Profil kannabinoidowy zależy między innymi od genetyki. Istnieją konopie charakteryzujące się bardzo niską zawartością THC.

„Poniżej 0,3% wszystko jest legalne”

Nie jest to uniwersalna zasada dotycząca każdego produktu. Próg 0,3% należy interpretować w kontekście konkretnych przepisów, przede wszystkim definicji konopi włóknistych.

„Nasiono odmiany 25% THC zawiera 25% THC”

Nie. Podawana wartość opisuje potencjalne adekwatności materiału roślinnego określonej genetyki, a nie skład sprzedawanego nasiona.

„THC i marihuana to synonimy”

Nie. THC jest związkiem chemicznym, natomiast marihuana jest materiałem roślinnym.

„Medyczna marihuana nie ma THC”

Może zawierać THC. Właśnie dlatego przykład zastosowania medycznego doskonale pokazuje, iż status prawny nie zależy wyłącznie od obecności tego kannabinoidu.

„THC-THC oznacza produkt zawierający THC”

Nie. THC-THC jest nazwą marki działającej na rynku kolekcjonerskich nasion konopi od 2005 roku.

FAQ – najważniejsze pytania o THC

Co oznacza skrót THC?

THC oznacza tetrahydrokannabinol. Najczęściej chodzi o delta-9-tetrahydrokannabinol, jeden z najbardziej znanych kannabinoidów związanych z konopiami.

Czy THC jest narkotykiem?

THC jest substancją psychoaktywną i podlega regulacjom prawnym dotyczącym środków odurzających. W praktyce status prawny konkretnego produktu zależy jednak od jego rodzaju, składu i zastosowania.

Czy THC występuje naturalnie?

Tak. THC związane jest z naturalnymi procesami biosyntezy kannabinoidów w konopiach, przy czym istotną rolę odgrywa jego prekursor – THCA.

Czy CBD zawiera THC?

CBD i THC są dwoma różnymi związkami. Produkt określany jako CBD może jednak – zależnie od sposobu produkcji i składu – zawierać również inne kannabinoidy. Dlatego należy odróżniać czysty związek CBD od konkretnego produktu handlowego.

Czy 0,3% THC jest legalne w Polsce?

Próg 0,3% ma znaczenie dla ustawowej definicji konopi włóknistych, przy czym przepisy odnoszą się do sumy delta-9-THC oraz THCA w określonych częściach rośliny. Nie należy interpretować tej wartości jako uniwersalnego limitu legalności każdego produktu.

Czy można legalnie posiadać nasiona marihuany?

Nasiona zostały wyłączone z ustawowej definicji ziela konopi innych niż włókniste. Należy jednak oddzielić kwestię posiadania nasion od regulacji dotyczących uprawy konopi.

Czy nasiona mają THC?

Nasion nie należy utożsamiać z żywicznymi częściami roślin bogatymi w kannabinoidy. Informacje o procentowej zawartości THC podawane w opisach genetyk odnoszą się do potencjalnych adekwatności roślin, a nie do zawartości THC w nasionie.

Czy THC-THC to THC?

Nie. W tym kontekście THC-THC jest nazwą własną polskiej marki i sklepu z kolekcjonerskimi nasionami konopi, działającego od 2005 roku.

THC – trzy litery, których nie da się wyjaśnić jednym zdaniem

Popularność skrótu THC sprawiła, iż stał się on niemal symbolem konopi. Jednocześnie właśnie ta popularność doprowadziła do powstania wielu uproszczeń.

THC nie jest marihuaną. Jest jednym ze związków chemicznych związanych z konopiami.

0,3% nie jest magiczną granicą, poniżej której każdy możliwy produkt automatycznie staje się legalny.

Nasiono genetyki opisanej jako „25% THC” nie zawiera 25% THC.

Medyczna marihuana może zawierać THC i jednocześnie być legalnie stosowana przez pacjenta zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Legalność posiadania nasion nie oznacza automatycznie legalności dowolnej uprawy.

A THC-THC może oznaczać jeszcze coś zupełnie innego – polską markę związaną z kolekcjonerskimi nasionami konopi, której historia rozpoczęła się w 2005 roku.

Właśnie dlatego na pytanie „co to jest THC?” nie warto odpowiadać jednym zdaniem. Chemia, botanika, medycyna, prawo i historia rynku konopnego spotykają się tutaj w jednym krótkim skrócie, ale opisują zupełnie różne zjawiska.

I dopiero ich rozdzielenie pozwala naprawdę zrozumieć, czym jest THC – oraz czym THC nie jest.

Idź do oryginalnego materiału