Terroryzował taksówkarzy w całej Polsce. Włamywacz z Bytomia usłyszał 115 zarzutów

12 godzin temu

Kryminalni z Rudy Śląskiej zakończyli zakrojoną na szeroką skalę sprawę seryjnego włamywacza. 39-letni mieszkaniec Bytomia przez rok wybijał szyby w samochodach świadczących usługi przewozu osób, plądrując ich wnętrza. Lista miast, w których działał, jest imponująca, podobnie jak liczba zarzutów, które usłyszał.

Celował w pojazdy „na aplikację”

Sposób działania sprawcy był powtarzalny i brutalny. Mężczyzna wybierał samochody wykonujące usługi przewozu osób. Po wybiciu szyby, błyskawicznie okradał wnętrza z wszystkiego, co przedstawiało jakąkolwiek wartość. Jego łupem padały przede wszystkim:

  • gotówka,
  • kasy fiskalne i terminale płatnicze,
  • telefony komórkowe, tablety i kamery samochodowe.

Policjanci z rudzkiej „jedynki” przez długi czas drobiazgowo analizowali materiały dowodowe z wielu zgłoszeń, łącząc poszczególne zdarzenia w jedną całość. Skrupulatna praca operacyjna pozwoliła na wytypowanie i zatrzymanie 39-latka.

Przestępcza mapa Polski

Zatrzymany bytomianin nie ograniczał się tylko do jednego miasta. Działał w niemal całej aglomeracji śląskiej, ale zapuszczał się również znacznie dalej. Na liście miejscowości dotkniętych jego działalnością znalazły się m.in. Katowice, Gliwice, Częstochowa, Sosnowiec, Rybnik czy Zabrze. Poza województwem śląskim włamywacz „odwiedził” także Łódź, Kraków, Wrocław, Piotrków Trybunalski i Radomsko.

Łącznie śledczy udowodnili mu 115 czynów zabronionych. Wartość samych skradzionych przedmiotów i gotówki oszacowano na blisko 60 tysięcy złotych, jednak do tego należy doliczyć ogromne koszty związane ze zniszczeniem mienia (wybite szyby, uszkodzone tapicerki).

Recydywista przed sądem

39-latek usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem, zniszczenia mienia oraz ukrywania dokumentów. Mężczyzna przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów.

Sprawa jest poważna nie tylko ze względu na liczbę włamań, ale także przeszłość sprawcy. Bytomianin działał w warunkach recydywy, co oznacza, iż kara musi być odpowiednio surowsza. Do sądu trafił już obszerny akt oskarżenia. Zamiast standardowych 10 lat, mężczyźnie grozi teraz kara choćby 15 lat pozbawienia wolności.

źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KMP Ruda Śląska

Idź do oryginalnego materiału