Ten jeden telefon może kosztować fortunę. Bank bije na alarm

2 godzin temu
Zdjęcie: Ten jeden telefon może kosztować fortunę Bank bije na alarm


W przypadku tego rodzaju przestępstw kilka sekund dodatkowej ostrożności może zdecydować o tym, czy pieniądze pozostaną na koncie.

Bank AIB ostrzega klientów w Irlandii przed coraz bardziej wyrafinowanymi metodami oszustów, którzy potrafią przejąć pieniądze ofiary bez włamywania się do jej konta.

Ostrzeżenie dla klientów banku

Skala problemu wyraźnie rośnie. W lipcu liczba przypadków oszustw płatniczych odnotowanych przez AIB wzrosła o 59 proc. w porównaniu z wcześniejszymi miesiącami. Bank zwraca uwagę, iż przestępcy coraz częściej wykorzystują nie tylko fałszywe wiadomości SMS i telefony, ale również psychologiczną presję, aby skłonić klientów do samodzielnego przekazania pieniędzy lub poufnych danych.

W wielu przypadkach wszystko rozpoczyna się od wiadomości tekstowej, która wygląda tak, jakby została wysłana przez bank, firmę kurierską, urząd lub inną znaną instytucję. Chwilę później do klienta może zadzwonić osoba podająca się za pracownika AIB albo przedstawiciela innej organizacji.

Oszust często zna podstawowe dane swojej ofiary i prowadzi rozmowę w sposób, który ma wzbudzić zaufanie. Najważniejszym elementem takiego działania jest jednak presja czasu. Rozmówca może przekonywać, iż na koncie właśnie doszło do podejrzanej transakcji, pieniądze są zagrożone albo konieczna jest natychmiastowa reakcja.

Jednym z najczęściej stosowanych sposobów jest nakłanianie klienta do podania jednorazowych kodów bezpieczeństwa. Przestępcy mogą twierdzić, iż kod jest potrzebny do anulowania podejrzanej płatności lub zabezpieczenia rachunku. W rzeczywistości takie dane mogą zostać wykorzystane do zarejestrowania nowego urządzenia, uzyskania dostępu do usług bankowych lub zatwierdzenia transakcji.

Apel banku w Irlandii

Dlatego AIB przypomina, aby nigdy nie podawać osobie dzwoniącej haseł, kodów bezpieczeństwa ani danych logowania, choćby jeżeli rozmówca brzmi profesjonalnie i twierdzi, iż reprezentuje bank.

Kolejną metodą jest przekonywanie klientów, iż ich rachunek został przejęty i pieniądze trzeba natychmiast przenieść w inne miejsce. Oszuści podają wtedy numer rzekomego „bezpiecznego konta”, na które klient powinien przelać swoje oszczędności. W rzeczywistości rachunek znajduje się pod kontrolą przestępców.

AIB podkreśla, iż bank nigdy nie prosi klientów o przenoszenie środków na tego rodzaju konto. o ile ktoś podczas rozmowy telefonicznej nakazuje natychmiast przelać pieniądze, powinno to być traktowane jako bardzo poważny sygnał ostrzegawczy.

Szczególnie niepokojące są przypadki, w których oszuści przekonują swoje ofiary do fizycznej wypłaty gotówki. Klient może usłyszeć, iż pieniądze są potrzebne do prowadzonego dochodzenia, zabezpieczenia oszczędności albo wpłacenia ich na nowy rachunek. Następnie przestępcy organizują odbiór gotówki w wyznaczonym miejscu, a czasami choćby bezpośrednio z domu ofiary.

Zdarzają się również sytuacje, w których oszust nakłania klienta do przekazania karty bankowej wraz z numerem PIN. W niektórych przypadkach ofiary otrzymują choćby instrukcję, aby nie informować prawdziwych pracowników banku o powodach dużej wypłaty lub przelewu.

Zalecenia dla klientów

Bank przypomina klientom, iż prawdziwy pracownik AIB nigdy nie poprosi o:

  • przelanie pieniędzy na tzw. „bezpieczne konto”
  • przekazanie jednorazowego kodu bezpieczeństwa
  • podanie hasła lub danych logowania
  • oddanie karty bankowej i numeru PIN
  • wypłacenie gotówki na potrzeby banku
  • przekazanie gotówki osobie, która ma ją odebrać
  • usunięcie aplikacji AIB i powstrzymanie się od jej ponownej instalacji
  • niekorzystanie z konta przez określony czas

Takie polecenia należy traktować jako próbę oszustwa. AIB zwraca uwagę, iż współczesne oszustwa coraz rzadziej przypominają prymitywne próby wyłudzenia danych. Przestępcy wykorzystują techniki socjotechniczne, dzięki którym rozmowa może sprawiać wrażenie całkowicie wiarygodnej.

Ich celem jest doprowadzenie do sytuacji, w której klient przestaje analizować to, co się dzieje, i zaczyna wykonywać kolejne polecenia. Dlatego jednym z najważniejszych sygnałów ostrzegawczych jest pośpiech. o ile rozmówca twierdzi, iż decyzję trzeba podjąć natychmiast, nie daje czasu w zastanowienie lub odradza kontakt z bankiem, najlepiej przerwać rozmowę.

Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest zakończenie rozmowy i samodzielne skontaktowanie się z bankiem dzięki numeru znalezionego na oficjalnej stronie internetowej, aplikacji lub karcie bankowej. Nie należy oddzwaniać na numer wskazany w podejrzanym SMS-ie ani korzystać z linków przesyłanych przez nieznanego nadawcę.

Klienci, którzy podejrzewają próbę oszustwa, mogą skontaktować się z całodobową linią wsparcia AIB pod numerem 1800 24 22 27. W przypadku tego rodzaju przestępstw kilka sekund dodatkowej ostrożności może zdecydować o tym, czy pieniądze pozostaną na koncie.

Idź do oryginalnego materiału