10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata i 20 tys. zł grzywny. Tego żąda prokuratura dla biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża. Obrona chce uniewinnienia. W czwartek (15 października) Sąd Rejonowy w Tarnowie wysłuchał mów końcowych, a wyrok ogłosi 29 października.
To pierwszy w Polsce proces biskupa oskarżonego o to, iż nie zawiadomił niezwłocznie organów ścigania o molestowaniu małoletnich przez księży ze swojej diecezji. Chodzi o dwóch duchownych: Stanisława P. i Tomasza K. Biskup tarnowski nie przyznaje się do winy.
Według prokuratury zawiadomienia trafiły do śledczych z kilkuletnim opóźnieniem. Przez to przedawniły się czyny wobec 23 chłopców poniżej 15. roku życia. Prokurator przekonywał, iż wina i społeczna szkodliwość czynu są znaczne, a okoliczności łagodzących brak.
Obrona przekonuje, iż do uchwały Sądu Najwyższego z 2022 r. nie było jasne, czy obowiązek zawiadamiania obejmuje także sprawy sprzed 2017 r. Podkreśla też, iż o nadużyciach wiedziały również inne instytucje. W sprawie Tomasza K. biskup miał być przekonany, iż pokrzywdzeni mieli ukończone 15 lat.
Proces ruszył w lutym. Wyrok usłyszymy za dwa tygodnie.














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·