Tam powinni żyć i tam umrzeć

2 godzin temu
W dniu 7 lutego mieliśmy rocznicę wydarzenia, które przyspieszyło rozbicie pierwszego w historii Meksyku kartelu narkotykowego o zasięgu globalnym, założonego i kierowanego przez Miguela Angela Feliksa Gallardo. Tego dnia skorumpowani policjanci z okręgu Jalisco uprowadzili na zlecenie kartelu z Guadalajara Enrique „Kiki” Camarenę, funkcjonariusza amerykańskiej antynarkotykowej agencji federalnej (DEA) działającego pod przykrywką na terenie Meksyku. „Kiki” został uprowadzony z ulicy, poddany nieludzkim torturom i zamordowany. Jego ciało owinięte w plastikowe worki znaleziono 5 marca 1986 r. niedaleko miasteczka La Angostura. Wydarzenie to okazało się kulą śnieżną, która trzy lata później rozbiła kartel oraz jego przywódców, wspomnianego wcześniej Felixa Gallardo i jego wspólnika Rafaela „Caro” Quintero.
Idź do oryginalnego materiału