Do skrzynek mailowych Polaków mogą trafiać wiadomości, których autorzy podszywają się pod Policję i Komendanta Głównego Policji. Oszuści informują o rzekomym postanowieniu sądu i żądają pilnej odpowiedzi. Do wiadomości dołączają podejrzany plik, którego otwarcie może narazić odbiorcę na niebezpieczeństwo. Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości opublikowało ostrzeżenie i pokazało przykład takiego e-maila. Funkcjonariusze apelują o zachowanie szczególnej ostrożności.
Cyberprzestępca. Fot. PixabayWiadomość wyglądająca na oficjalne pismo Policji może wywołać niepokój. Zwłaszcza gdy nadawca powołuje się na postanowienie sądu, grozi konsekwencjami prawnymi i żąda natychmiastowej reakcji.
Właśnie takie mechanizmy wykorzystują cyberprzestępcy. Podszywają się pod instytucje państwowe, aby wzbudzić strach i skłonić odbiorcę do otwarcia załącznika, kliknięcia podejrzanego odnośnika lub przekazania danych osobowych.
Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości ostrzega, iż wiadomości tego rodzaju mogą być próbą oszustwa. Funkcjonariusze pokazali przykład korespondencji wykorzystującej wizerunek Policji.
Fałszywe postanowienie sądu w e-mailu. Policja pokazuje przykład
Na grafice opublikowanej przez Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości widać wiadomość e-mail, której autor podszywa się pod funkcjonariusza Policji.
Do wiadomości dołączono plik o nazwie sugerującej, iż zawiera oficjalne postanowienie sądu.
Odbiorca jest informowany o konieczności udzielenia odpowiedzi w ciągu 72 godzin. Nadawca ostrzega również przed rzekomymi konsekwencjami prawnymi w przypadku braku reakcji.
W treści pojawia się nazwisko Komendanta Głównego Policji Marka Boronia. Wykorzystano także adres Komendy Głównej Policji w Warszawie.
To elementy mające nadać fałszywej korespondencji pozory wiarygodności.
Sam fakt użycia nazwiska wysokiego rangą funkcjonariusza, oficjalnego adresu lub symboli policyjnych nie oznacza, iż wiadomość rzeczywiście pochodzi od organów ścigania.
W przedstawionym przykładzie załącznik ma rozszerzenie JPG, czyli format typowo wykorzystywany do zapisywania obrazów.
Nie zmienia to jednak faktu, iż cała korespondencja może służyć oszustwu. Policja zaleca, aby nie pobierać podejrzanych plików niezależnie od ich deklarowanego formatu.
Taka wiadomość w skrzynce mailowej może wywołać emocje. Nie ulegaj im☝️
👉spokojnie przeanalizuj treść
👉zobacz z jakiego adresu została wysłana
👉nie pobieraj załączników
👉nie wchodź w żadne podawane linki
Każdą wiadomość, która w Twojej ocenie może być próbą oszustwa możesz zgłosić pod adresem https://t.co/rKBFz1Du56
#PolskaPolicja #CertPolska #MSWiA
— Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości (@PolicjaCBZC) October 13, 2026
Oszuści straszą odpowiedzialnością karną. Tak działa phishing
Opisywane wiadomości są przykładem phishingu, czyli oszustwa polegającego na podszywaniu się pod zaufane osoby lub instytucje.
Cyberprzestępcy próbują w ten sposób nakłonić odbiorców do wykonania określonego działania.
Może chodzić o otwarcie załącznika, przejście na fałszywą stronę internetową, podanie danych osobowych, ujawnienie hasła lub nawiązanie kontaktu z oszustem.
W tego rodzaju atakach bardzo istotną rolę odgrywa presja czasu.
Gdy odbiorca przeczyta o rzekomym postępowaniu sądowym i otrzyma informację, iż ma tylko 72 godziny na odpowiedź, może działać pod wpływem emocji.
Zamiast spokojnie sprawdzić autentyczność wiadomości, próbuje jak najszybciej wyjaśnić sytuację.
Właśnie takiej reakcji oczekują oszuści.
Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości przypomina, iż podobne kampanie mogą prowadzić do wyłudzenia danych oraz pieniędzy.
Wcześniej przestępcy podszywali się między innymi pod kierownictwo Policji, CBZC, Europolu i Interpolu.
W rozsyłanych wiadomościach pojawiały się również fałszywe oskarżenia o poważne przestępstwa i żądania natychmiastowego składania wyjaśnień.
Policja ostrzega. Cztery zasady mogą ochronić przed oszustwem
W najnowszym ostrzeżeniu CBZC zwraca uwagę na cztery podstawowe zasady postępowania po otrzymaniu podejrzanego e-maila.
Funkcjonariusze zalecają:
- Spokojne przeanalizowanie treści wiadomości. Nie należy podejmować decyzji pod wpływem strachu ani presji czasu.
- Sprawdzenie adresu nadawcy. Nazwa wyświetlana w skrzynce pocztowej może być myląca, dlatego trzeba zwracać uwagę na rzeczywisty adres e-mail.
- Niepobieranie załączników. Podejrzane pliki mogą służyć do rozpowszechniania szkodliwego systemu lub stanowić element oszustwa.
- Nieotwieranie linków. Odnośniki mogą kierować na fałszywe strony przygotowane do przechwytywania danych.
Warto pamiętać, iż choćby adres nadawcy przypominający oficjalną domenę instytucji nie jest samodzielnym dowodem autentyczności korespondencji.
Oszuści potrafią wykorzystywać łudząco podobne nazwy domen, a czasem także fałszować informacje wyświetlane jako nadawca wiadomości.
Dlatego w razie wątpliwości najlepiej skontaktować się z daną instytucją, korzystając z numeru telefonu znalezionego samodzielnie na jej oficjalnej stronie internetowej.
Czy Policja może wezwać do sądu zwykłym e-mailem?
Szczególną ostrożność powinny wzbudzać wiadomości informujące o rzekomym postępowaniu karnym i żądające natychmiastowej odpowiedzi na nieznany adres.
Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości już wcześniej wyjaśniało, iż Policja nie wysyła w taki sposób opisywanych fałszywych wezwań do składania wyjaśnień.
Czynności procesowe realizowane są zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania karnego.
Nie oznacza to, iż w kontaktach z instytucjami publicznymi nigdy nie wykorzystuje się komunikacji elektronicznej. Istnieją bowiem prawnie określone systemy doręczeń elektronicznych i komunikacji z urzędami.
Jednak przypadkowa wiadomość e-mail z groźbą konsekwencji karnych i podejrzanym załącznikiem nie powinna być traktowana jako wiarygodne potwierdzenie prowadzenia postępowania.
Szczególnie niepokojące są błędy językowe, nietypowe sformułowania i żądania wykonania czynności w bardzo krótkim terminie.
W przedstawionej przez CBZC wiadomości widoczne są właśnie takie elementy.
Co zrobić, jeżeli otworzyłeś podejrzany załącznik?
Otrzymanie fałszywej wiadomości nie oznacza automatycznie, iż komputer został zainfekowany lub iż doszło do kradzieży danych.
Znaczenie ma to, czy odbiorca otworzył załącznik, uruchomił zawarty w nim program, podał dane albo wykonał inne polecenia oszustów.
Jeżeli doszło do otwarcia podejrzanego pliku i pojawiło się podejrzenie infekcji urządzenia, należy zaprzestać dalszej interakcji z wiadomością i przeprowadzić kontrolę bezpieczeństwa komputera.
W przypadku podejrzenia uruchomienia złośliwego systemu warto odłączyć urządzenie od internetu i skontaktować się ze specjalistą.
Jeśli użytkownik podał hasło do poczty lub innego serwisu, powinien jak najszybciej zmienić je z bezpiecznego urządzenia. Zalecane jest również wylogowanie aktywnych sesji i włączenie uwierzytelniania dwuskładnikowego.
Gdy oszustom przekazano dane do bankowości internetowej lub karty płatniczej, konieczny jest pilny kontakt z bankiem.
Jeżeli doszło do utraty pieniędzy, sprawę należy zgłosić również Policji.
Najważniejsze jest szybkie działanie. Im wcześniej zostanie wykryte potencjalne naruszenie bezpieczeństwa, tym większa szansa na ograniczenie jego skutków.
Gdzie zgłosić fałszywą wiadomość od Policji?
Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości wskazuje, iż podejrzane wiadomości można zgłaszać do CERT Polska.
Służy do tego oficjalny formularz dostępny pod adresem:
To serwis zespołu CERT Polska, działającego w strukturach NASK.
Przy zgłaszaniu podejrzanego e-maila warto zachować jego oryginalną treść oraz dane techniczne nadawcy.
CERT Polska wyjaśnia, iż do analizy szczególnie przydatne są wiadomości przekazywane w formacie EML lub MSG. Pozwalają one specjalistom sprawdzić między innymi źródło korespondencji i sposób jej dostarczenia.
Nie należy jednak samodzielnie uruchamiać podejrzanych załączników tylko po to, aby przekazać je do analizy.
Dodatkowo podejrzane wiadomości SMS zawierające linki można przekazywać na bezpłatny numer 8080.
Numer ten służy do zgłaszania SMS-ów, a nie zwykłych wiadomości e-mail.
Dostałeś takie pismo? Nie działaj pod wpływem strachu
Najnowsze ostrzeżenie Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości przypomina o jednej z najczęściej wykorzystywanych metod oszustwa internetowego.
Przestępcy posługują się nazwami znanych instytucji, nazwiskami funkcjonariuszy oraz groźbą odpowiedzialności karnej, aby wymusić szybką reakcję.
W przedstawionym przez Policję przykładzie wykorzystano wiadomość o rzekomym postanowieniu sądu i obowiązku udzielenia odpowiedzi w ciągu 72 godzin.
Tak przygotowana korespondencja ma wzbudzać niepokój oraz zachęcać odbiorcę do otwierania załączników.
Policja apeluje, aby nie pobierać podejrzanych plików, nie klikać w przesyłane linki i zawsze weryfikować nadawcę.
Każdą wiadomość, która może być próbą oszustwa, można zgłosić do CERT Polska przez stronę incydent.cert.pl.

1 godzina temu













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·