Tak ćwiczyły służby – katastrofa pociągu i cysterny z amoniakiem!

1 godzina temu

Zderzenie pociągu osobowego z cysterną przewożącą amoniak, wykolejony skład, osoby poszkodowane i konieczność identyfikacji ofiar – taki scenariusz ćwiczyły służby podczas tegorocznych ćwiczeń HAZ-TRACK-26! W Rembertowie koło Warszawy przez kilka dni trenowano działania po katastrofie komunikacyjnej z udziałem substancji niebezpiecznej.


W ćwiczenia zaangażowano przedstawicieli wielu służb i formacji, ponieważ w przypadku katastrofy kolejowej działania ratownicze i dochodzeniowe muszą być prowadzone równocześnie! Scenariusz zakładał, iż kierujący cysterną z amoniakiem zderzył się czołowo z pociągiem osobowym i doszło do wykolejenia składu i wycieku substancji niebezpiecznej. Część pasażerów zginęła, inni zostali ranni, a część pozostała uwięziona w uszkodzonych wagonach.

Najpierw rozpoznanie zagrożenia

Zanim rozpoczęto adekwatne działania związane z identyfikacją ofiar, służby musiały zabezpieczyć miejsce zdarzenia. Funkcjonariusze Sekcji CBRN Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji „BOA” rozpoznali teren pod kątem zagrożeń chemicznych, biologicznych, radiologicznych i nuklearnych. JRG 6 Ratownictwa Chemicznego pobrała próbki nieznanej substancji do analizy i przeprowadziła dekontaminację osób znajdujących się w strefie zagrożenia. W ćwiczeniach uczestniczyły również inne służby, między innymi Policja, Straż Graniczna i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Nad działaniami czuwał prokurator.

fot. Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji

Na miejscu pracował zespół DVI

Jednym z głównych elementów HAZ-TRACK-26 było przećwiczenie procedur identyfikacji ofiar katastrofy. W Polsce odpowiada za nie Zespół DVI, czyli zespół wyspecjalizowany ds. identyfikacji ofiar katastrof masowych. Funkcjonariusze przeprowadzali oględziny sektorowe, a odnalezione zwłoki i szczątki były transportowane do punktu ich przyjęcia. Następnie trafiały do tymczasowego prosektorium polowego, gdzie prowadzono czynności w ramach fazy Post Mortem (z łaciny: po śmierci). Prosektorium miało sześć stanowisk, a przy każdym z nich pracował zespół zajmujący się czynnościami pośmiertnymi. Przebieg prac dokumentował funkcjonariusz.

fot. Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji

Informacje zbierano także od rodzin

Równolegle działał zespół Ante Mortem (z łaciny: przed śmiercią). Jego zadaniem było pozyskiwanie informacji potrzebnych do identyfikacji osób, które mogły znaleźć się wśród ofiar. W ramach ćwiczeń funkcjonariusze Policji i Straży Granicznej prowadzili wywiady z rodzinami, rejestrowali osoby zgłaszające się do punktu oraz kompletowali dokumentację dotyczącą potencjalnych ofiar. W charakterze pozorantów wystąpili studenci Akademii Sztuki Wojennej i słuchacze Centrum Szkolenia Policji w Legionowie.v

Połączono dane

Ostatni etap ćwiczeń polegał na analizie i połączeniu zgromadzonych informacji. Zespół porównywał dane przyżyciowe i pośmiertne ofiar, między innymi na podstawie badań daktyloskopijnych, polegających na analizie i porównywaniu linii papilarnych w celu identyfikacji. Ćwiczenia miały sprawdzić, jak poszczególne służby współpracują ze sobą w sytuacji katastrofy oraz czy procedury dotyczące identyfikacji ofiar mogą być sprawnie realizowane w warunkach zdarzenia masowego.


źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji

Idź do oryginalnego materiału