Tajemniczy telefon na 112. Mężczyzna wpadł, bo trzymał narkotyki na biurku

2 dni temu

Wszystko zaczęło się od nietypowego połączenia na numer 112. Operator nie usłyszał zgłaszającego, ale odgłosy tłuczonego szkła, przekleństwa oraz krzyki kobiety. Następnie rozmowa została przerwana. Podjęto próby oddzwonienia, ale nikt już nie odebrał telefonu.

Policjanci ustalili właścicielkę numeru oraz adres, którym okazało się mieszkanie w Kruszwicy. Na miejsce skierowano patrol. – Po przybyciu funkcjonariusze zastali kobietę, która była wyraźnie zakłopotana i oświadczyła, iż połączenie na numer alarmowy zostało wykonane przez przypadek – mówi mł. asp. Emil Gawroński z KPP Inowrocław.

Potrzebny był przewodnik z psem

Funkcjonariusze zwrócili jednak uwagę na jedno z pomieszczeń. Był to pokój syna właścicielki. Zauważyli tam… worek strunowy z zawartością suszu roślinnego. Na miejsce wezwano przewodnika z psem służbowym, który pomógł ujawnić kolejne porcje narkotyków ukryte w mieszkaniu.

W ten sposób zabezpieczono łącznie blisko 60 gramów środków odurzających – marihuanę oraz substancję psychoaktywną 3-CMC. 25-letni mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków.

Trzy miesiące spędzi w areszcie

Policjanci wspólnie z prokuratorem wystąpili z wnioskiem o tymczasowy aresztu dla mężczyzny. Sąd przychylił się do wniosku i zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Idź do oryginalnego materiału