Szybka reakcja policjantów zapobiegła tragedii

5 godzin temu
Zdjęcie: Szybka reakcja policjantów zapobiegła tragedii


Dramatyczne chwile rozegrały się kilka dni temu w Zielonce. Czujność sąsiadki, szybka reakcja dyżurnego oraz interwencja policjantów Wydziału Ruchu Drogowego, przyczyniła się do uratowania życia seniorki oraz i zapobiegła potencjalnemu pożarowi budynku.

Do Komisariatu Policji w Zielonce wpłynęło zgłoszenie dotyczące braku kontaktu z mieszkającą samotnie kobietą. Zaniepokojona sąsiadka poinformowała, iż od kilku dni nie widziała właścicielki posesji, co jak zaznaczyła w przeszłości bywało związane z jej problemami zdrowotnymi. Oficer dyżurny asp. Piotr Baran dyżurny jednostki w Zielonce, nadał interwencji najwyższy priorytet. Na miejsce zadysponował policjantów Wydziału Ruchu Drogowego z wołomińskiej komendy, którzy byli najbliżej miejsca interwencji.

Po przybyciu na miejsce, st. sierż. Sławomir Komorowski i sierż. Jakub Piotrowski, zastali zamkniętą posesję. Próby nawiązania kontaktu przez domofon nie przyniosły rezultatu. W sytuacjach kryzysowych czas i precyzja są decydujące, dlatego policjanci gwałtownie nawiązali kontakt z dyżurnym. W związku z realnym zagrożeniem dla życia kobiety podjęli decyzję o wejściu na teren posesji. Przez okno zauważyli leżącą na łóżku kobietę. W tym czasie dyżurny wezwał na miejsce straż pożarną, która siłowo otworzyła drzwi do budynku.

W środku znajdowała się nieprzytomna, ale oddychająca 70-latka. Seniorce natychmiast udzielono pierwszej pomocy i zaopiekowano się do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. Poszkodowana została przetransportowana do szpitala, gdzie otrzymała specjalistyczną pomoc.

Podczas sprawdzania pomieszczeń funkcjonariusze odkryli dodatkowe zagrożenie – w kuchni znajdowała się włączona kuchenka gazowa, na której stał spalony czajnik. Natychmiast wyłączyli gaz, eliminując ryzyko wybuchu lub pożaru.

To zdarzenie pokazuje, jak ważna jest czujność i reagowanie na niepokojące sygnały w najbliższym otoczeniu. Szybka reakcja sąsiadki oraz zdecydowane działania funkcjonariuszy i strażaków miały najważniejsze znaczenie. Brak interwencji mógł doprowadzić nie tylko do utraty życia kobiety, ale również do poważnego pożaru budynku.

Oprac.MK

Idź do oryginalnego materiału