Szukał skarbów z wykrywaczem metali. Policja bada sprawę zabytków z cmentarzyska sprzed niemal 2 tysięcy lat

59 minut temu

Sprawa rozpoczęła się od zgłoszenia dotyczącego możliwego niszczenia stanowisk archeologicznych na terenie gminy Rogoźno. Z przekazanych policjantom informacji wynikało, iż jeden z mężczyzn prowadził poszukiwania zabytków, naruszając obowiązujące przepisy.

Funkcjonariusze ustalili, iż mężczyzna wystąpił o pozwolenie na prowadzenie takich prac. Problem polegał jednak na tym, iż poszukiwania miały obejmować również działki, na których obowiązuje zakaz prowadzenia tego rodzaju działalności.

Jak wyjaśnia policja, choćby uzyskanie zezwolenia na poszukiwania na określonym terenie nie oznacza możliwości swobodnego korzystania z wykrywacza metali na innych obszarach, szczególnie tych objętych ochroną konserwatorską.

Najbardziej interesujący jest jednak charakter przedmiotów, które mężczyzna miał odnaleźć.

Wśród znalezisk wymieniane są sprzączki do pasów i zapinki. Według wstępnych informacji mogą one pochodzić z cmentarzyska datowanego na II wiek naszej ery, czyli okres wpływów rzymskich.

To czas, kiedy na ziemiach dzisiejszej Wielkopolski rozwijały się społeczności pozostające pod wpływem kontaktów kulturowych i handlowych ze światem rzymskim. Przedmioty odkrywane na dawnych cmentarzyskach mogą dostarczać informacji o życiu ich mieszkańców, zwyczajach pogrzebowych czy wykorzystywanych ozdobach i elementach stroju.

Archeologiczne znaczenie tego miejsca nie ogranicza się jednak do pierwszych wieków naszej ery.

Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków ujawnił na tym terenie także pozostałości osadnictwa ze schyłkowego paleolitu, a więc znacznie wcześniejszego okresu prehistorii. Oznacza to, iż badany obszar może zawierać ślady obecności człowieka sprzed wielu tysięcy lat.

Właśnie dlatego niekontrolowane poszukiwania stanowią poważne zagrożenie dla stanowisk archeologicznych.

Dla naukowców znaczenie ma bowiem nie tylko sam odnaleziony przedmiot. Równie ważne jest jego dokładne położenie, głębokość zalegania oraz sąsiedztwo innych zabytków. Te informacje pozwalają odtworzyć okoliczności, w jakich przedmiot znalazł się w ziemi, i lepiej zrozumieć historię danego miejsca.

Wyjęcie znaleziska bez odpowiedniej dokumentacji może bezpowrotnie zniszczyć część tych informacji, choćby jeżeli sam przedmiot pozostanie nieuszkodzony.

Policjanci sprawdzają również podejrzenie przywłaszczenia odnalezionych zabytków oraz niezgłoszenia ich adekwatnym organom. Zgodnie z obowiązującymi przepisami zabytki archeologiczne znalezione na terenie Polski stanowią własność Skarbu Państwa.

Postępowanie prowadzą funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji w Rogoźnie oraz Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Obornikach.

Śledczy będą ustalać, czy doszło do prowadzenia poszukiwań bez wymaganych uprawnień lub z naruszeniem warunków pozwolenia, a także czy działalność mężczyzny doprowadziła do uszkodzenia stanowiska archeologicznego. Badane są również kwestie dotyczące przywłaszczenia zabytków i niedopełnienia obowiązku zgłoszenia znalezisk.

Na obecnym etapie policja nie informuje o przedstawieniu zarzutów. Ostateczna kwalifikacja prawna oraz ewentualna odpowiedzialność mężczyzny będą zależeć od wyników prowadzonego postępowania.

Idź do oryginalnego materiału