Szokujące tło makabry w Lutoryżu. W tle arabski partner, komornicy i olbrzymie długi.

2 godzin temu

Magdalena H. przez lata była szanowanym w regionie doktorem nauk medycznych i byłą biegłą sądową. Prowadziła dochodowy, przejęty po matce gabinet. Wszystko zmieniło się po jednym z wakacyjnych wyjazdów, kiedy w jej życiu pojawił się znacznie młodszy mężczyzna.

Znajomy zatrzymanej lekarki, w rozmowie z dziennikarzami programu „Uwaga! TVN”, bez owijania w bawełnę opisuje moment, w którym kobieta całkowicie zmieniła swoje priorytety:

Wyjechała na wakacje, poznała człowieka pochodzenia arabskiego, z którym tutaj wróciła. Ten człowiek był dużo młodszy. I od tego momentu wszyscy zaczęliśmy stwierdzać, iż z Magdą zrobiło się coś nienaturalnego – wspomina anonimowo bliski znajomy kobiety na łamach „Uwagi! TVN”.

W bliskim otoczeniu lekarki mówiło się wprost, iż kobieta po prostu „straciła dla niego głowę”. To emocjonalne zaangażowanie – według relacji świadków – stało się bezpośrednią przyczyną jej życiowej katastrofy.

19 spraw o zapłatę i lawina długów

Materiał „Uwaga! TVN” kreśli scenariusz według którego , młodszy partner z Bliskiego Wschodu okazał się początkiem końca stabilizacji finansowej Magdaleny H. Koszty utrzymania związku i zmiana dotychczasowego stylu życia błyskawicznie przełożyły się na zapaść finansową jej biznesu. Sytuacja wymknęła się spod kontroli, gdy lekarka przestała regulować podstawowe zobowiązania.

  • Kobieta całkowicie przestała wypłacać wynagrodzenia zatrudnionym w swoim gabinecie laborantkom.
  • Lawinowo rosły niezapłacone faktury i rachunki, a oficjalne, potwierdzone dokumentami długi lekarki gwałtownie urosły do około 200 tysięcy złotych.
  • Wierzyciele stracili cierpliwość – wobec 57-latki wszczęto aż 19 oficjalnych postępowań sądowych o zapłatę.

Od utraty willi w RZESZOWIE po makabrę w LUTORYŻU

Konsekwencje pętli zadłużenia były według doniesień medialnych bezwzględne. Magdalena H. z powodu długów straciła najpierw swój specjalistyczny gabinet patomorfologiczny, a niedługo później komornicy i wierzyciele zmusili ją do sprzedaży luksusowego domu w RZESZOWIE.

To właśnie ta finansowa migracja zmusiła ją do przeniesienia się na posesję w LUTORYŻU. To tam, podczas prac ziemnych prowadzonych przez nowych właścicieli, na jaw wyszedł finał tej historii – zakopane w ziemi odpady medyczne i ciała płodów.

Osoby z otoczenia lekarki do dziś nie mogą uwierzyć, jak potoczyły się losy mądrej i wykształconej kobiety.

Nigdy bym nie przypuszczał, iż coś takiego mogłoby się zdarzyć. Przez tyle lat Magda nie wykazywała cech, które by wskazywały na to, iż ona – osoba wykształcona, mądra, znająca procedury, mogłaby dokonać czegoś takiego – podsumowuje załamany znajomy lekarki w reportażu „Uwaga! TVN”.

Magdalena H. została zatrzymana przez policję w Zamościu. Za znieważenie zwłok i nielegalne składowanie odpadów medycznych odpowie przed sądem. Prokuratura cały czas bada, czy porzucenie płodów w ogrodzie miało związek z jej desperacką sytuacją materialną i próbą nielegalnego zarobku na utylizacji ze szpitali.

Idź do oryginalnego materiału