
Na ulicy Świętopełka w Kościerzynie doszło do bardzo niebezpiecznego zdarzenia. Amstaf zagryzł mniejszego psa, a innego ranił. Radna miejska – Monika Jaskulska, która była świadkiem zajścia, zarzuca funkcjonariuszom Straży Miejskiej nieudolne działania. Szef SM – Tomasz Smuczyński uważa, iż działania strażników były odpowiednie. Monika Jaskulska nie kryje swojego oburzenia zdarzeniem, do którego doszło na ulicy Świętopełka w Kościerzynie. Ma również zastrzeżenia do działań funkcjonariuszy kościerskiej Straży Miejskiej podczas interwencji. Jej zdaniem, nie byli oni w stanie odpowiednio zabezpieczyć psa, a także miejsca całego zajścia. [person:102730]- Nie posiadają choćby odpowiedniego sprzętu, który pozwoliłby na przeprowadzenie interwencji z udziałem agresywnego zwierzęcia. Jako matka, działaczka społeczna i radna oraz mieszkanka Kościerzyny uważam, iż tego typu interwencja powinna wyglądać zdecydowanie inaczej, a pies powinien być owszem przetransportowany, czy do domu, czy też do innego bezpiecznego miejsca. A ono powinno być jakoś zabezpieczone, ale w taki sposób, aby ograniczyć możliwość kolejnego ataku względem innego zwierzęcia, czy też człowieka – mówi Monika Jaskulska. Stanowisko Straży Miejskiej jest takie, iż działania były prowadzone z zachow






![Kromerowo. Strażacy walczyli z pożarem Mercedesa [ZDJĘCIA]](https://static.olsztyn.com.pl/static/articles_photos/46/46549/271ee24eeb074ae6474bb8618b06102e.jpg)








English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·