Dramatyczne wydarzenia rozpoczęły się po godzinie 7:00 rano, gdy były pracownik fabryki przedostał się przez ogrodzenie i oddał strzały w kierunku swojego dawnego przełożonego. Po nieudanej próbie zabójstwa mężczyzna zabarykadował się w biurze, co doprowadziło do wielogodzinnej operacji z udziałem jednostek kontrterrorystycznych z Łodzi, Poznania oraz BOA. Dzięki precyzyjnym działaniom negocjatorów, 400 pracowników zostało bezpiecznie ewakuowanych, a sprawca poddał się po niemal dziesięciu godzinach.
„Chciałem popełnić samobójstwo”
42-latek usłyszał łącznie pięć zarzutów: trzy zarzuty usiłowania zabójstwa, kierowanie gróźb karalnych przy użyciu broni wobec drugiej osoby oraz posiadania środków odurzających.
Podczas trwającego wiele godzin przesłuchania, które było przerywane ze względu na złe samopoczucie podejrzanego, 42-latek przedstawił swoją wersję wydarzeń. Przyznał się jedynie do posiadania narkotyków znalezionych w jego mieszkaniu, kategorycznie zaprzeczając chęci zamordowania kogokolwiek.
W rozmowie z Radiem Łódź, Marta Stachowiak-Klimaszewska z Prokuratury Rejonowej Łódź-Polesie przytoczyła linię obrony zatrzymanego.
- Stwierdził, iż nie zamierzał nikogo zabić, a jego jedynym motywem wejścia, jak to powiedział, odwiedzin w byłym zakładzie pracy, była chęć popełnienia samobójstwa na oczach swoich pracodawców
- informuje Marta Stachowiak-Klimaszewska z Prokuratury Rejonowej Łódź-Polesie.
Prokuratura podkreśla jednak, iż wyjaśnienia te stoją w sprzeczności z zeznaniami świadków oraz przedmiotami, które napastnik wniósł na teren fabryki w plecaku.
https://tulodz.pl/na-sygnale/strzaly-w-lodzkiej-fabryce-ewakuacja-kilkuset-osob-trwaja-policyjne-negocjacje/Ga6ad0EXBJZnct2WKe8wTrytytki, noże i gaz pieprzowy
Dowody zebrane przez śledczych wskazują, iż 42-latek przygotował się na znacznie szerszy wachlarz scenariuszy niż tylko odebranie sobie życia. Oprócz rewolweru czarnoprochowego, z którego oddano strzały, w plecaku mężczyzny ujawniono arsenał niebezpiecznych narzędzi.
- Na miejscu zdarzenia funkcjonariusze wykonali szereg czynności procesowych, w tym oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczyli ślady oraz przesłuchali świadków
- informuje kom. Edyta Machnik.
Zabezpieczono m.in. sześć noży (dwie finki oraz cztery scyzoryki), gaz pieprzowy oraz, co szczególnie istotne w kontekście planowanego ataku - 30-centymetrowe trytytki. Obecność tych ostatnich sugeruje, iż sprawca mógł planować obezwładnienie lub skrępowanie swoich ofiar. Podejrzany przyznał, iż „rozpatrywał różne scenariusze”, jednak na obecnym etapie nie rozwinął tego wątku.
https://tulodz.pl/na-sygnale/koniec-policyjnego-oblezenia-w-lodzi-strzelec-z-lodzkiej-fabryki-zatrzymany/vPDCWUFQelcwhBNr78vTGrozi mu dożywocie
Mimo tłumaczeń o „demonstracyjnym samobójstwie”, prokuratura postawiła mężczyźnie surowe zarzuty. Opierają się one na opinii biegłych oraz analizie balistycznej broni zabezpieczonej zarówno na miejscu, jak i w mieszkaniu podejrzanego, gdzie znaleziono dodatkową amunicję oraz marihuanę.
- Mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Grozi mu dożywocie
- podsumowuje kom. Edyta Machnik.
Prokuratura złożyła już wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Ze względu na stan zdrowia i potrzebę pogłębienia wyjaśnień, przesłuchania będą kontynuowane w toku dalszego śledztwa.

1 godzina temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·