Szok na imprezie! Zatrzymano sprawcę, który „odganiał dziki”…

3 godzin temu
Zdjęcie: Szok na imprezie! Zatrzymano sprawcę, który „odganiał dziki”…


Weekendowa zabawa, tłum ludzi na parkiecie i świetna atmosfera… a potem nagle dramatyczne sceny rodem z koszmaru. To, co wydarzyło się w nocy z 5 na 6 kwietnia w klubie Epoka w Kobylej Górze, wstrząsnęło uczestnikami imprezy i postawiło na nogi służby.

Panika w środku nocy! „Ktoś rozlał to na parkiecie”

Około godziny 00:30, w samym środku bawiącego się tłumu, nieznany wówczas sprawca rozlał silnie drażniącą substancję chemiczną – prawdopodobnie odstraszacz na dziki. W jednej chwili klubowa zabawa zamieniła się w chaos.

Świadkowie mówią o potwornym odorze, który wywoływał duszności i zawroty głowy. Najgorzej ucierpiała jedna z uczestniczek imprezy, na którą substancja trafiła bezpośrednio – kobieta doznała oparzeń chemicznych. Dwie kolejne osoby trafiły na Szpitalny Oddział Ratunkowy z powodu problemów z oddychaniem.

Według relacji uczestników, w klubie zapanowała panika. Niektórzy wybiegali na zewnątrz, inni próbowali pomóc poszkodowanym. Zapach był tak intensywny, iż – jak twierdzą świadkowie – utrzymywał się jeszcze długo po zdarzeniu.

Dramatyczny apel i nagroda za sprawcę

Organizator imprezy, znany lokalnie organizator wydarzeń Marcin Berski, nie krył emocji. W mediach społecznościowych opublikował dramatyczny apel do uczestników, prosząc o pomoc w ustaleniu sprawcy.

Ogłosił także nagrodę 2000 złotych dla osoby, która pomoże w jego identyfikacji. Zapewnił przy tym pełną anonimowość dla świadków posiadających nagrania z telefonów lub inne informacje.

Jak podkreślał, nie zamierzał pozostawić sprawy bez konsekwencji, bo bezpieczeństwo uczestników imprez to dla niego absolutny priorytet.

Błyskawiczna akcja policji! Sprawca zatrzymany

Policjanci gwałtownie podjęli działania. Już 7 kwietnia wpłynęło oficjalne zgłoszenie, a funkcjonariusze rozpoczęli intensywne ustalanie tożsamości podejrzanego.

Efekt? Już dzień później, 8 kwietnia, w ręce mundurowych wpadł 38-letni mieszkaniec powiatu kępińskiego. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu.

Usłyszał zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób. To poważne przestępstwo – zgodnie z kodeksem karnym grozi za nie kara pozbawienia wolności.

Substancja jak broń chemiczna? To nie są żarty

Eksperci podkreślają, iż preparaty odstraszające zwierzynę – choć legalne – mogą być skrajnie niebezpieczne w zamkniętych pomieszczeniach. Ich intensywny zapach potrafi wywołać:

  • silne duszności i skurcze oskrzeli
  • zawroty głowy i odruchy wymiotne
  • bolesne oparzenia skóry
  • reakcje alergiczne wymagające natychmiastowej pomocy medycznej

W zamkniętym klubie pełnym ludzi taka substancja może stanowić realne zagrożenie dla zdrowia, a choćby życia.

Szok i pytania bez odpowiedzi

Choć sprawca został zatrzymany, wśród uczestników imprezy wciąż panuje niedowierzanie. Dlaczego ktoś zdecydował się na tak niebezpieczny czyn? Czy był to głupi żart, czy celowe działanie?

Jedno jest pewne – ta noc w Kobylej Górze na długo pozostanie w pamięci uczestników jako impreza, która zamieniła się w noc grozy.

Idź do oryginalnego materiału