Tragedią polskiego wymiaru sprawiedliwości jest to, iż gros sędziów nigdy w życiu nie pracowało w żadnym innym zawodzie. Ich ścieżka życiowa wygląda zwykle tak: 1. Studia prawnicze (zaliczone na piątki), 2. Kolejne studia, czyli aplikacja (KSSiP), 3. Sądzenie. Od momentu odebrania nominacji sędziowskiej, aż po stan spoczynku (jak dumnie nazywa się sędziowska emerytura), ci ludzie [...]