„Szklana pułapka” na Tauzenie. Jak (nie) wychodzić z garażu, gdy pod drzwiami stoi policja?

2 godzin temu

Osiedle Tysiąclecia w Katowicach słynie z wieżowców, bliskości parku i… specyficznego mikroklimatu w niektórych garażach. Przekonał się o tym pewien 32-latek, który próbował zamienić murowany boks w niezdobytą twierdzę. Spoiler: straż pożarna ma lepsze „klucze” niż właściciel.

Wszystko zaczęło się od operacyjnych ustaleń katowickich policjantów z wydziału ds. narkotyków i zwalczania pseudokibiców. Ich nos (i policyjna intuicja) doprowadziły ich pod jeden z garaży w rejonie popularnego „Tauzena”. Na miejscu przywitał ich 51-letni mężczyzna, który został zatrzymany niemal na „dzień dobry”.

Garażowy survival: wersja „na zamknięcie”

Kiedy starszy z kompanów był już w rękach mundurowych, młodszy, 32-letni wspólnik, postanowił wprowadzić w życie plan „moim domem jest mój garaż”. Zamknął się od środka, zaryglował drzwi i udawał, iż go nie ma. Być może liczył na to, iż policjanci uznają, iż garaż jest opuszczony, albo po prostu czekał, aż rośliny… urosną na tyle duże, by zasłonić wejście.

Niestety, na Tysiącleciu zasada „pukajcie, a będzie wam otworzone” działa inaczej, gdy policja wzywa na pomoc straż pożarną. Strażacy, wyposażeni w sprzęt, którego nie powstydziłby się żaden film akcji, „siłowo udrożnili” wejście. Twierdza padła, a 32-latek musiał zamienić duszne wnętrze garażu na przewiewną policyjną celę.

fot. KMP Katowice

Nie tylko zielono, ale i… „oszczędnie”

Wewnątrz mundurowi odkryli prawdziwe ogrodnicze imperium. Nie były to jednak pelargonie na balkon. Funkcjonariusze zabezpieczyli krzewy konopi oraz profesjonalny sprzęt do ich uprawy. Jakby tego było mało, panowie wykazali się „kreatywnością” w kwestii rachunków – prąd do zasilania lamp i wentylatorów płynął nielegalnie, omijając licznik. Darmowa energia, ale koszty będą ogromne.

Finał akcji przeniósł się do mieszkania 32-latka, gdzie kryminalni znaleźli kolejne niespodzianki. Łącznie zabezpieczono blisko 2 kilogramy narkotyków.

Podsumowanie kosztów „remontu”

Dwaj mieszkańcy województwa śląskiego usłyszeli już zarzuty w Prokuraturze Rejonowej Katowice-Zachód. Lista jest długa:

  • nielegalna uprawa konopi,
  • posiadanie znacznej ilości narkotyków,
  • kradzież energii elektrycznej.

Efekt? Dozór policyjny 7 dni w tygodniu, poręczenie majątkowe i widmo 10 lat więzienia.

Lekcja na dziś: jeżeli budujesz na Tysiącleciu „zieloną wyspę” w murowanym garażu i kradniesz prąd, pamiętaj – straż pożarna zawsze ma zapasowy klucz, a policja nie lubi czekać pod drzwiami.

źródło: opracowanie własne, KMP Katowice

Idź do oryginalnego materiału