Syn groził śmiercią matce

1 godzina temu

Matka zdecydowała się powiadomić służby o dramacie rozgrywającym się w domu. W wyniku tego policjanci zatrzymali jej 40-letniego syna. Mężczyzna usłyszał już zarzuty znęcania się psychicznego i fizycznego nad rodziną.

Jak poinformowała 6 listopada Komenda Powiatowa Policji w Pszczynie, do dramatycznych wydarzeń doszło wieczorem 3 listopada. Zrozpaczona kobieta zgłosiła się do pszczyńskich policjantów, szukając ratunku przed własnym synem. W relacji przekazanej mundurowym wskazała, iż sytuacja w domu od dłuższego czasu była tragiczna. Z początkowo sporadycznych kłótni zrodziła się regularna przemoc – mężczyzna miał znieważać bliskich, poniżać ich, a także kierować pod adresem matki groźby pozbawienia życia.

Reagując na zgłoszenie,

funkcjonariusze z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego KPP niezwłocznie udali się na miejsce. Około godz. 22.00 zatrzymali 40-letniego mieszkańca Pszczyny. Badanie alkomatem wykazało, iż znajdował się on w stanie silnego upojenia alkoholowego – w jego organizmie stwierdzono ponad 3 promile alkoholu.

Mając na uwadze bezpośrednie bezpieczeństwo domowników, policjanci natychmiast skorzystali ze swoich uprawnień i wydali wobec podejrzanego nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego lokalu (wraz z jego bezpośrednim otoczeniem), a także zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych.

Postępowanie policji

pozwoliło na sformułowanie poważnych zarzutów psychicznego i fizycznego znęcania się nad 66-letnią matką, 72-letnim ojcem oraz 31-letnim bratem, z którymi wspólnie zamieszkiwał. Sytuacja taka miała trwać od października 2024 roku. W tym czasie podejrzany miał systematycznie obrażać rodzinę wulgaryzmami, szarpać, popychać oraz grozić jej członkom śmiercią.

Sprawa

znalazła swój dalszy bieg w Prokuraturze Rejonowej w Pszczynie. Prokurator nadzorujący postępowanie zdecydował o zastosowaniu wobec 40-latka dodatkowego środka zapobiegawczego w postaci dozoru policji.

Policja

przypomina, iż przemoc domowa stanowi przestępstwo, na które nie ma miejsca w społeczeństwie. Przełamanie milczenia i zgłoszenie krzywdy – zwłaszcza gdy sprawcą jest osobą bliską – wymaga ogromnej odwagi. Postawa 66-latki zasługuje na pełne uznanie, ponieważ to jej decyzja umożliwiła szybkie odizolowanie sprawcy i przerwanie spirali cierpienia całej rodziny.

– Jeśli ty lub ktoś z twojego otoczenia doświadcza przemocy domowej, nie bądź obojętny – przypomina policja. – Reaguj i szukaj pomocy. W sytuacjach nagłych, kiedy zagrożone jest życie lub zdrowie, należy natychmiast dzwonić pod numer alarmowy 112.

DLAP

Idź do oryginalnego materiału