Świt Jemenu czy zmierzch dla wszystkich?

3 dni temu

Walki w Jemenie uderzają w światowe dostawy ropy

Jemeńska wojna domowa trwa już ponad 12 lat, a jeżeli brać pod uwagę masowe demonstracje, które wybuchły wskutek arabskiej wiosny w 2011 r., kraj nie zaznał spokoju od przeszło 15 lat. Obecna sytuacja wciąż jest trudna. W ostatnich miesiącach sukcesy na polu bitwy, korzystając także z zagranicznego wsparcia, odnosi zarówno Najwyższa Rada Polityczna, ciało ustanowione przez szyicki ruch Huti, jak i Rada Przywództwa Prezydenckiego, reprezentująca uznawany międzynarodowo rząd Raszada al-Alimiego. Być może wojna wchodzi w decydującą fazę.

We wrześniu Huti mogli się poszczycić zdobyczami terytorialnymi u wybrzeży Morza Czerwonego. 10 września bojownicy zajęli port Mokka, niespełna 80 km od cieśniny Bab al-Mandab. Ruch od lat korzysta ze wsparcia Iranu, z którym łączą go wspólni wrogowie – Rijad, Tel Awiw i Waszyngton.

Ma to duże znaczenie, ponieważ rozpoczęta w lutym agresja Izraela i USA na Iran jest dziś dotkliwie odczuwalna przez dużą część świata, w tym przez Polaków, którzy jej skutki widzą na tablicach przed stacjami paliw. Zakłócenie żeglugi przez cieśninę Ormuz z powodu blokad i wymiany ognia między amerykańskimi i irańskimi siłami zbrojnymi ośmieliło ruch Huti do próby przejęcia kontroli nad strategiczną cieśniną Bab al-Mandab strzegącą wejścia na Morze Czerwone. Jak wykazały opublikowane 10 września wyniki śledztwa Agencji Reutera, Huti byli naciskani przez Iran, domagający się zwiększenia presji militarnej na Arabię Saudyjską, kluczowego sojusznika Waszyngtonu na Półwyspie Arabskim. Według jemeńskich źródeł agencji ofensywą na wybrzeżu miał kierować irański Korpus Strażników Rewolucji. Choć jeden z irańskich rozmówców twierdził, iż decyzję o zajęciu Mokki podjęli sami Huti.

Zajęcie Mokki i rozdzielającej cieśninę Bab al-Mandab wyspy Mayyun zbliżyło ruch do Rogu Afryki, przez co konflikty w Iranie i w tej części Afryki mogą zlać się w jeden. Już w październiku 2025 r. raport ONZ wskazywał, iż Huti zacieśniają współpracę z somalijską organizacją Asz-Szabab, podporządkowaną od 2012 r. Al-Kaidzie. W ramach relacji dwustronnych przemycana jest broń, a Huti trenują członków Asz-Szabab w wykorzystaniu technologii, przede wszystkim dronowej, i udzielają im wsparcia logistycznego.

Według zeznań zatrzymanego łącznika obu grup, dwóch inżynierów Huti szkoliło bojowników w Somalii w budowie ładunków wybuchowych i przerabianiu dronów, a niemal 400 Somalijczyków wyjechało na szkolenia wojskowe na tereny, które kontrolują Huti. W lutym 2026 r. Saldhig Institute, somalijski think tank z Mogadiszu, wskazywał, iż ta kooperacja przestaje mieć wyłącznie charakter logistyczny i wywiadowczy, a przeradza się w sojusz polityczny.

Pierwsze tego sygnały są już dostrzegalne na froncie. 7 września Narodowe Siły Oporu gen. Tarika Saleha, lojalne wobec uznawanego międzynarodowo rządu, poinformowały, iż pomiędzy zabitymi Huti na zachodnim wybrzeżu Jemenu znaleziono ciała bojowników Asz-Szabab. Ich tożsamość miały potwierdzać znalezione przy nich dokumenty, choć informacji tej nie zweryfikowano niezależnie, a Huti do niej się nie odnieśli. o ile się potwierdzi, stanie się jasne, iż przepływ ludzi i broni nie odbywa się już tylko w jedną stronę, a Asz-Szabab nie dość, iż korzysta z pomocy ruchu Huti, to jeszcze walczy u jego boku.

Cios w szlaki handlowe

Cieśnina Bab al-Mandab ma najważniejsze znaczenie nie tylko dlatego, iż przepływa przez nią ok. 12% światowego handlu. Gdy doszło do zakłócenia eksportu ropy przez Ormuz, Arabia Saudyjska większość swoich zdolności eksportu na rynek azjatycki przerzuciła do portów nad Morzem Czerwonym. Według danych firmy analitycznej Kpler w lutym z portu w Janbu wypływało ok. 0,8 mln baryłek ropy dziennie, a w czerwcu już rekordowe 4,3 mln, co stanowiło 93% całego saudyjskiego eksportu.

Pod koniec lipca Huti ogłosili blokadę Arabii Saudyjskiej i w ciągu tygodnia załadunki w Janbu zmalały o co najmniej 30%. Część tankowców zaczęła wyłączać transpondery, by uniknąć namierzenia. W sierpniu eksport z portu wynosił już tylko ok. 1,4-1,5 mln baryłek dziennie. Saudowie postawili więc na alternatywne drogi,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Post Świt Jemenu czy zmierzch dla wszystkich? pojawił się poraz pierwszy w Przegląd.

Idź do oryginalnego materiału