Surowe konsekwencje żartu na lotnisku. Mężczyzna skazany na karę więzienia

3 godzin temu

Ponad cztery lata spędzi w więzieniu mężczyzna, który podczas wchodzenia do samolotu zażartował, iż jego brat wnosi na pokład maszyny bombę. Jak poinformował dziennik "Hurriyet", do kuriozalnego zdarzenia doszło na lotnisku w tureckim Stambule.

Zdj. ilustracyjne/freeimageslive
Incydent na lotnisku w Stambule wywołał ewakuację i opóźnienia lotów

Niefortunny "żart" miał miejsce 9 lutego na lotnisku w Stambule. Jak informuje dziennik "Hurriyet", jeden z mężczyzn, wchodząc do samolotu linii AJet, ogłosił, iż jego brat to zamachowiec, który ma przy sobie bombę. "Nie wpuszczajcie go do samolotu" - miał poprosić.

ZOBACZ: Przez jeden żart straciła wakacje. Służby zareagowały natychmiast

Na to zgłoszenie natychmiast zareagowały służby, zatrzymując obu mężczyzn i zabierając ich na komisariat.

"Bombowy" żart pasażera sparaliżował lotnisko. Konieczna była ewakuacja

Mężczyzny, który wypowiedział żart, przed odpowiedzialnością karną nie uchroniło tłumaczenie, iż nie mówił poważnie, alarmując o zagrożeniu bombowym. Wszczęto wobec niego postępowanie, zarzucają mu bezprawne zakłócanie lub uniemożliwianie eksploatacji samolotu. W międzyczasie nałożono na niego roczny zakaz korzystania z linii lotniczych AJet.

ZOBACZ: Katastrofa samolotu na Krymie. Nie żyje rosyjski generał

Ostatecznie sąd pierwszej instancji skazał mężczyznę na cztery lata i dwa miesiące pozbawienia wolności.

Krzyknął, iż jego brat ma przy sobie bombę. Za swój "żart" pójdzie do więzienia

"Hurriyet" podkreśla, iż każde zgłoszenie o tym, iż pasażer ma przy sobie broń lub ładunek wybuchowy, jest traktowane bardzo poważnie. W takich przypadkach niezbędne jest ewakuowanie podróżnych, ponowne przeprowadzenie kontroli bezpieczeństwa oraz - w razie potrzeby - zamknięcie obszaru lotniska. o ile zagrożenie bombowe jest realne, na miejsce wzywane są odpowiednie służby, w tym także kontrterroryści.

ZOBACZ: "Żarty" na lotnisku, papieros i agresywna pasażerka. Interweniowała Straż Graniczna

Tak właśnie miało się stać w przypadku lutowego incydentu. Wszyscy pasażerowie otrzymali nakaz opuszczenia samolotu. Dokładnie przeszukany został także ich bagaż. Ostatecznie samolot miał wystartować z około trzygodzinnym opóźnieniem.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "W Białym Domu jest brak pomysłu". Schetyna o wojnie w Iranie
Idź do oryginalnego materiału