Akt oskarżenia przeciwko staroście hrubieszowskiemu Józefowi Kuropatwie trafił do sądu w Hrubieszowie 28 sierpnia 2024 roku. Prokuratura Okręgowa w Zamościu zarzuciła mu wówczas niedopełnienie ustawowych obowiązków. W ocenie śledczych z starosta hrubieszowski miał dopuścić się tego przestępstwa w okresie od 18 października 2016 roku do 7 sierpnia 2017
roku.Prokuratura Okręgowa w Zamościu uznała, iż Józef Kuropatwa nie dopełnił obowiązków służbowych. A dokładnie – nie przeprowadził kontroli niezwłocznie po otrzymaniu pisemnej informacji z Urzędu Gminy Horodło z 18 października 2016 roku. W informacji tej wskazano na nieprawidłowości w rekultywacji działek usytuowanych w Strzyżowie, a także na podejrzenia nielegalnego składowania tam odpadów komunalnych. W ocenie prokuratury, starosta hrubieszowski miał zarządzić tę kontrolę dopiero po 107 dniach, tj. 2 lutego 2017
roku.Zabrakło kontroli i nie cofnięto pozwoleniaŚledczy wskazywali, iż starosta Józef Kuropatwa nie zlecił szczegółowej kontroli procesu rekultywacji wymienionych działek. Zaznaczyli również, iż oskarżony zaniechał uzupełnienia przeprowadzonych kontroli wykonania odkrywek, pobrania prób ziemi i żądania okazania dokumentów w postaci kart ewidencji odpadów, kart przekazania odpadów, a w konsekwencji zaniechał wbrew przepisowi ustawy Prawo ochrony środowiska, sprawowania adekwatnego nadzoru nad podległymi mu pracownikami starostwa, którzy wykonywali kontrolę rekultywacji działek i kontrolę odpadó
w.CZYTAJ TEŻ: Gm. Horodło: 6 lat mija od afery ze śmieciami w Strzyżowie. Odpady dalej tam są!Zarzuty przedstawione staroście Józefowi Kuropatwie ponad półtora roku temu dotyczyły również tego, iż zaniechał on podjęcia działań urzędowych, które miały na celu cofnięcie spółce Krusz Piask Sp. z o.o. z Leżajska zezwolenia na przetwarzanie i składowanie odpadów. A to uniemożliwiłoby tej spółce z Podkarpacia dalszego składowania niesegregowanych odpadów komunalnych w Strzyżowie, zwożonych z całej
Polski.Spółka z Leżajska miała rekultywować działki w Strzyżowie i składować tam tylko takie odpady, które nie zagrażają życiu i zdrowiu ludzi, nie powodują istotnego obniżenia jakości wody i ziemi, a także nie doprowadzają do zniszczeń w świecie roślinnym i zwierzęcym w znacznych rozmiarach. Prokuratura Okręgowa w Zamościu uznała, iż starosta hrubieszowski działał na szkodę interesu publicznego i skierowała do sądu w Hrubieszowie akt oskarżenia przeciwko
niemu.Jedyny prawomocnie skazany Śledztwo zostało wszczęte przez Prokuraturę Okręgową w Zamościu w czerwcu 2023 r. Podstawą były ustalenia poczynione przy postępowaniu przed Sądem Rejonowym w Hrubieszowie, prowadzonym przeciwko Tadeuszowi B., byłemu naczelnikowi Wydziału Rolnictwa, Leśnictwa i Ochrony Środowiska w Starostwie Powiatowym w Hrubieszowie. Został on oskarżony i prawomocnie skazany. Śledczy wzięli również pod uwagę informacje z wystąpienia pokontrolnego Najwyższej Izby Kontroli – Delegatury w Lublinie z lipca 2021 r., które skierowano do starosty hrubieszowskiego. Wystąpienie NIK dotyczyło wykorzystania odpadów do rekultywacji gruntów zdegradowanych oraz wyrobisk kopalin objętych prawem własności nieruchomości
gruntowej.Przesłuchany w charakterze podejrzanego starosta hrubieszowski nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.Oskarżenie z pobudek politycznych? – Na miejsce rekultywacji działek w Strzyżowie wysłałem do kontroli trzyosobową komisję ze Starostwa. Zarzucono mi jednak, iż po zakończeniu kontroli przez tę komisję nie pojechałem na miejsce, aby samemu sprawdzić, czy jej ustalenia są zgodne ze stanem faktycznym. W mojej ocenie, oskarżanie mnie po kilku latach o rzekome zaniedbania i niedopełnienie obowiązków jest podyktowane pobudkami politycznymi. O szczegółach tych pobudek na razie nie będę mówił – powiedział starosta hrubieszowski „Kronice Tygodnia” zaraz po przesłaniu aktu oskarżenia do Sądu Rejonowego w
Hrubieszowie.Po trwającym ponad 1,5 roku procesie, wyrok zapadł 30 kwietnia tego roku.„Oskarżonego Józefa K. sąd uniewinnia od popełnienia zarzucanego mu czynu i ustala, iż koszty postępowania ponosi Skarb Państwa. Wskazanie motywacji sądu dotyczące podjęcia decyzji jest utrudnione z uwagi na niesporządzenie jeszcze pisemnego uzasadnienia wyroku. Wyrok w powyższej sprawie nie jest prawomocny. Wniosek o wydanie pisemnego uzasadnienia wyroku złożył oskarżyciel” – czytamy w informacji przesłanej nam przez prezesa Sądu Rejonowego w Hrubieszowie, Andrzeja Lachowskiego.