Strzelanina na Rynku Głównym w Krakowie. Są ofiary. Oto wszystko, co wiadomo na ten moment

32 minut temu

W sobotę, 7 listopada 2026 roku, na Rynku Głównym rozległy się strzały. Według informacji przekazanych przez policję napastnik wjechał samochodem na rynek i otworzył ogień do przypadkowych osób. Zginęło pięć osób, a kilkanaście zostało rannych. Wśród poszkodowanych znaleźli się również funkcjonariusze policji. Centrum miasta zostało zablokowane, a na miejscu rozpoczęła się ogromna akcja służb ratunkowych. Sprawca został postrzelony przez policjantów i zatrzymany.

Dramat na Rynku Głównym w Krakowie. W sobotnie popołudnie padły strzały

Sobota, 7 listopada, miała być kolejnym zwyczajnym dniem w centrum Krakowa. Rynek Główny, jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów miasta, jak każdego weekendu przyciągał mieszkańców i turystów.

Około godziny 15 spokojne popołudnie zamieniło się jednak w dramat.

W okolicy Rynku Głównego rozległy się strzały. Pierwsze informacje wskazywały, iż napastnik przemieszczał się samochodem, z którego miał strzelać w kierunku przechodniów.

Według relacji świadków ludzie zaczęli uciekać i szukać schronienia w pobliskich restauracjach, sklepach oraz innych lokalach.

Na miejsce skierowano policjantów, strażaków i zespoły ratownictwa medycznego. W rejonie rynku pojawiły się liczne pojazdy służb, a centrum miasta zostało zabezpieczone.

Początkowo informacje o skali tragedii były niepełne. Z każdą kolejną minutą docierały jednak coraz bardziej dramatyczne doniesienia.

Pięć osób nie żyje. Wśród rannych są policjanci

Najnowsze informacje przekazane przez policję i media potwierdzają tragiczny bilans strzelaniny.

W wyniku ataku zginęło pięć osób, a co najmniej kilkanaście zostało rannych.

Wśród poszkodowanych znaleźli się również funkcjonariusze policji, którzy uczestniczyli w działaniach prowadzonych w centrum Krakowa.

Na miejscu pracowały zespoły ratownictwa medycznego. Na Rynku Głównym wylądował także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Ratownicy udzielali pomocy rannym i organizowali transport poszkodowanych do placówek medycznych.

Według informacji podanych przez „Super Express” podczas strzelaniny ucierpiał również jeden z krakowskich dorożkarzy.

Na tym etapie nie podano pełnej listy osób poszkodowanych ani szczegółowych informacji dotyczących ich stanu zdrowia.

Tragiczny bilans może być jeszcze aktualizowany wraz z napływem kolejnych oficjalnych komunikatów.

Napastnik wjechał samochodem na rynek. Policja ujawniła szczegóły

Jak przekazała Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie, mężczyzna wjechał samochodem na Rynek Główny, a następnie zaczął oddawać strzały w kierunku przypadkowych osób.

Według informacji przytoczonych przez „Super Express” napastnik miał być ubrany w strój wojskowy i posługiwać się bronią długą.

W jego samochodzie znajdowała się również duża ilość amunicji.

Wcześniejsze relacje świadków mówiły o czarnym samochodzie przemieszczającym się przez centrum miasta. Strzały miały paść między innymi w rejonie ulicy Szewskiej.

Służby ustalają dokładną trasę przejazdu napastnika i odtwarzają przebieg zdarzenia.

W trakcie strzelaniny uszkodzeniu miały ulec również elementy infrastruktury w centrum miasta, w tym witryna jednego ze sklepów.

Sprawca został postrzelony przez policjantów. Trafił do szpitala

Po otrzymaniu informacji o ataku policjanci rozpoczęli działania mające na celu zatrzymanie uzbrojonego mężczyzny.

Doszło do interwencji, podczas której funkcjonariusze użyli broni palnej.

Napastnik został postrzelony i obezwładniony. Następnie przetransportowano go do szpitala.

Policja potwierdziła, iż sprawca został zatrzymany.

Nie ujawniono jeszcze jego tożsamości ani szczegółowych informacji dotyczących stanu zdrowia.

Nie wiadomo również, jakie motywy kierowały mężczyzną i czy przygotowywał atak wcześniej.

Śledczy będą ustalać między innymi, skąd pochodziła broń oraz w jaki sposób sprawca znalazł się z nią w centrum miasta.

Panika w centrum Krakowa. Służby apelowały do mieszkańców i turystów

Strzelanina wywołała ogromne poruszenie wśród osób przebywających w pobliżu Rynku Głównego.

Świadkowie opisywali odgłosy wystrzałów oraz ludzi uciekających z ulic i szukających bezpiecznego miejsca.

Służby apelowały, aby nie zbliżać się do rejonu zdarzenia. Osobom znajdującym się w pobliżu zalecano schronienie się w bezpiecznym miejscu.

Centrum Krakowa zostało częściowo zablokowane, aby umożliwić ratownikom udzielanie pomocy i zabezpieczenie terenu.

Policjanci prowadzili działania zmierzające do ustalenia wszystkich okoliczności tragedii, a funkcjonariusze zabezpieczali miejsca, w których mogły znajdować się ślady związane ze strzelaniną.

Na miejscu gromadzili się również mieszkańcy oraz osoby próbujące dowiedzieć się, co wydarzyło się w centrum miasta.

Służby apelowały o zachowanie ostrożności i stosowanie się do wydawanych poleceń.

Donald Tusk reaguje na tragedię w Krakowie. Premier przekazał komunikat

Informacje o tragicznych wydarzeniach gwałtownie dotarły do najważniejszych przedstawicieli władz państwowych.

Głos w sprawie zabrał premier Donald Tusk, który poinformował, iż pozostaje w kontakcie z ministrem spraw wewnętrznych i jest na bieżąco informowany o sytuacji.

Szef rządu przekazał również, iż policja bada okoliczności ataku.

Szczególne znaczenie będzie miało ustalenie motywów sprawcy oraz tego, czy działał samodzielnie.

Na obecnym etapie nie ujawniono informacji pozwalających jednoznacznie określić, dlaczego napastnik zdecydował się otworzyć ogień w centrum Krakowa.

Choć premier w swoim komunikacie określił zdarzenie mianem zamachu, ustalenie jego charakteru i ewentualnej kwalifikacji prawnej będzie należało do adekwatnych organów.

Strzelanina w Krakowie. Policja wyjaśnia motywy ataku

Jednym z najważniejszych pytań pozostaje przyczyna tragedii.

Nie wiadomo, czy napastnik planował konkretny cel, czy też jego działania były wymierzone w przypadkowych przechodniów.

Wstępne informacje policji wskazują, iż strzały oddawano w kierunku przypadkowych osób znajdujących się na Rynku Głównym.

Śledczy będą musieli przeanalizować zabezpieczone dowody, przesłuchać świadków oraz odtworzyć kolejne etapy ataku.

Istotną rolę mogą odegrać nagrania z monitoringu miejskiego oraz kamer znajdujących się w pobliskich lokalach i sklepach.

Do wyjaśnienia pozostaje również kwestia broni i amunicji przewożonych przez sprawcę.

Policja nie podała dotychczas potwierdzonych informacji wskazujących na ewentualnych wspólników napastnika.

Tragedia w sercu Krakowa. Trwa ustalanie pełnego bilansu strzelaniny

Wydarzenia z 7 listopada wstrząsnęły Krakowem.

Strzelanina rozegrała się w jednym z najbardziej uczęszczanych miejsc w Polsce, gdzie każdego dnia spotykają się tysiące mieszkańców i turystów.

Według dotychczasowych ustaleń zginęło pięć osób, a kilkanaście zostało rannych. Wśród poszkodowanych są również policjanci.

Sprawca został zatrzymany po interwencji funkcjonariuszy i przewieziony do szpitala.

Na miejscu tragedii prowadzone są dalsze czynności służb, a śledczy próbują ustalić wszystkie okoliczności ataku.

Najważniejsze pytania dotyczą w tej chwili motywów napastnika, dokładnego przebiegu zdarzenia oraz stanu zdrowia osób, które przeżyły strzelaninę.

Służby apelują, aby mieszkańcy i turyści śledzili oficjalne komunikaty i nie rozpowszechniali niesprawdzonych informacji dotyczących ofiar oraz przebiegu tragedii.

Idź do oryginalnego materiału