Strzelał z okna do domów i jadących aut. Polski "snajper" we Włoszech zatrzymany

7 godzin temu
Przez kilka tygodni mieszkańcy jednej z dzielnic Bracciano we Włoszech żyli w strachu przed tajemniczymi strzałami, które trafiały w domy i przejeżdżające samochody. Włoscy karabinierzy zatrzymali 60-letniego obywatela Polski. W jego mieszkaniu znaleziono nielegalny arsenał.
Tajemnicze strzały
Do zdarzeń dochodziło w dzielnicy Montebello w miejscowości Bracciano, niedaleko Rzymu. Mieszkańcy od tygodni zgłaszali policji, iż w ich domy, okna, ściany, a choćby w samochody poruszające się po okolicznych ulicach trafiają pociski. Sytuacja wywołała poważne zaniepokojenie - istniało realne ryzyko, iż ktoś zostanie ranny. Liczne zawiadomienia i skargi mieszkańców skłoniły karabinierów do wszczęcia intensywnego śledztwa.

REKLAMA





Obserwacja terenu i namierzenie sprawcy
Funkcjonariusze z posterunku w Bracciano rozpoczęli działania operacyjne, analizując trajektorie pocisków i wyznaczając obszar, z którego mogły być oddawane strzały. Po zabezpieczeniu rejonu zawężono krąg podejrzanych budynków. 2 lutego, gdy strzały ponownie padły, karabinierzy wkroczyli do jednej z wielorodzinnych kamienic. Wskazano konkretne mieszkanie, z którego - jak ustalono - prowadzono ostrzał. Po początkowym oporze lokator otworzył drzwi, umożliwiając przeszukanie.


Zobacz wideo Tylko 51 procent kobiet we Włoszech pracuje, bo muszą się opiekować się doroslymi synami?



Arsenał w mieszkaniu
W środku funkcjonariusze znaleźli prowizoryczne stanowisko do strzelania, ustawione w kuchni. Zabezpieczono sześć sztuk broni, z czego co najmniej trzy - według wstępnych ustaleń - generowały energię pocisku od 40 do 50 dżuli. To wielokrotnie więcej niż dopuszczalne we Włoszech 7,5 dżula dla broni pneumatycznej. W mieszkaniu odkryto również: tłumiki, setki sztuk śrutu o różnych kalibrach, automatyczne systemy ładowania z butlami i sprężarkami, kosztowną optykę do strzelania na duże odległości.
Strzały z ponad 150 metrów
Śledczy ustalili, iż niektóre cele znajdowały się w odległości ponad 150 metrów od miejsca oddawania strzałów. Potwierdziło to, iż używana broń stanowiła realne zagrożenie dla ludzi, domów oraz pojazdów poruszających się po okolicy. Zatrzymany to 60-letni obywatel Polski, wcześniej niekarany. Usłyszał zarzuty nielegalnego posiadania broni palnej, modyfikacji broni oraz uszkodzenia mienia.


Decyzja prokuratury i dalsze kroki
Na polecenie Prokuratury Republiki przy Sądzie w Civitavecchia mężczyzna został zatrzymany i osadzony w tamtejszym zakładzie karnym. Po przesłuchaniu i zatwierdzeniu zatrzymania przez sąd zastosowano wobec niego areszt domowy. Włoskie media przekazują, iż śledztwo trwa, a biegli wciąż prowadzą dalsze ekspertyzy balistyczne zabezpieczonej broni.



Czytaj także: Lawina porwała dwóch turystów w Tatrach. Policja wydała komunikat


Źródła:leggo.it, ilmessaggero.it
Idź do oryginalnego materiału