Strzelał do policjanta. Są zarzuty dla 33-latka

1 godzina temu
Zdjęcie: strzelał


Prokuratura Rejonowa w Bolesławcu, wszczęła śledztwo, przeciwko 33-latkowi, który strzelał do policjanta w Kraśniku Górnym. Prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowy areszt.

Funkcjonariusz Policji podczas wykonywania obowiązków służbowych korzysta ze szczególnej ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych. Wynika to zarówno z przepisów ustawy o Policji, jak i Kodeksu karnego. W przypadku czynnej napaści na policjanta z użyciem broni palnej przepisy przewidują surową odpowiedzialność karną.

Do takiego zdarzenia doszło 24 września 2026 roku około godz. 11 w Kraśniku Górnym. Podczas wykonywania czynności służbowych przez policjantów Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu jeden z funkcjonariuszy został postrzelony.

– Sprawca działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia jednego z policjantów, oddał w jego kierunku strzał z broni palnej w postaci pistoletu samopowtarzalnego Browning HP kal. 9 mm. Na skutek tego zdarzenia pokrzywdzony doznał obrażeń ciała w postaci rany postrzałowej głowy, stanowiących chorobę realnie zagrażającą życiu. – wskazuje Ewa Węglarowicz-Makowska rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

W sprawie wszczęte zostało śledztwo przez Prokuraturę Rejonową w Bolesławcu. Podejrzanemu przedstawiono zarzuty dotyczące usiłowania zabójstwa, czynnej napaści na funkcjonariusza Policji oraz nielegalnego posiadania broni palnej. Prokuratura wskazała art. 148 § 1 pkt 3, art. 156 § 1 pkt 2, art. 223 § 1 w zw. z art. 11 § 2 oraz art. 263 § 2 Kodeksu karnego.

Zgodnie z informacją przekazaną przez prokuraturę, za zarzucane czyny mężczyźnie grozi kara od 15 lat więzienia do dożywotniego pozbawienia wolności.

– Podejrzany był już wcześniej wielokrotnie karany sądownie na terenie Niemiec, między innymi w 2024 roku, przez Sąd w Bautzen, za przestępstwo związane z nielegalnym wywozem lub przywozem broni palnej, części i elementów tej broni oraz amunicji. – dodaje prokurator.

O dalszym losie podejrzanego zdecyduje sąd.

Idź do oryginalnego materiału