Strzały z wiatrówki przy Moście Świętokrzyskim. Ranny mężczyzna

1 godzina temu

Niebezpieczny incydent w rejonie Mostu Świętokrzyskiego w Warszawie. Według ustaleń policji grupa młodych osób miała pojawić się w miejscu, w którym przebywały osoby w kryzysie bezdomności, wykrzykiwać w ich kierunku wulgaryzmy i strzelać z wiatrówek. Ranny został 39-letni mężczyzna, który trafił do szpitala. Po intensywnych działaniach funkcjonariusze zatrzymali dwóch nastolatków w wieku 16 i 17 lat.

Radiowóz stojący z innymi służbami na drodze. | Fot. FotoDax / Shutterstock.

Sprawa rozpoczęła się w piątek 21 sierpnia, kilka minut przed godziną 16.00. Policjanci z Pragi-Północ otrzymali zgłoszenie dotyczące zdarzenia w rejonie Mostu Świętokrzyskiego.

Mieli strzelać w kierunku namiotów

Z relacji osób przebywających na miejscu wynikało, iż pojawiła się tam grupa agresywnie zachowujących się młodych osób. Miały wykrzykiwać wulgaryzmy oraz strzelać, prawdopodobnie z wiatrówek, w kierunku namiotów zajmowanych przez osoby w kryzysie bezdomności.

Jeden z przebywających tam mężczyzn zwrócił uwagę młodym osobom. Jak przekazał później funkcjonariuszom, wówczas jeden z chłopaków miał do niego strzelić. Drugi również miał przy sobie przedmiot przypominający broń.

Po zdarzeniu grupa uciekła Mostem Świętokrzyskim w kierunku centrum Warszawy.

39-latek przekazał policjantom rysopisy młodych osób. Zwrócił między innymi uwagę, iż jeden z chłopaków miał założoną kominiarkę.

39-latek miał cztery rany. Trafił do szpitala

Policjanci zauważyli na ciele mężczyzny cztery powierzchowne rany i wezwali zespół ratownictwa medycznego.

Ratownicy zdecydowali o przewiezieniu 39-latka do szpitala.

Pozostali mężczyźni przebywający w namiotach nie zostali ranni.

Funkcjonariusze dokładnie sprawdzili miejsce zdarzenia. W pobliżu namiotów znaleźli cztery okrągłe śruty. Jak zaznacza policja, na samych namiotach nie stwierdzono śladów ich uszkodzenia.

Na miejsce skierowana została również grupa dochodzeniowo-śledcza, która przeprowadziła oględziny i zabezpieczyła materiał potrzebny do dalszego postępowania.

Policjanci rozpoczęli poszukiwania

W ustalenie osób mogących mieć związek ze zdarzeniem zaangażowali się funkcjonariusze pionu prewencji oraz kryminalni.

Śledczy przesłuchali ustalonych świadków, przyjęli zawiadomienie od rannego 39-latka i zabezpieczyli jego dokumentację medyczną.

Działania doprowadziły policjantów do dwóch nastolatków.

Pierwsze zatrzymanie przeprowadzono w niedzielę o godzinie 8.00 rano. Kryminalni z Pragi-Północ weszli do mieszkania na terenie Białołęki, gdzie zatrzymali 16-latka.

Trzy godziny później funkcjonariusze zatrzymali na Pradze-Północ jego starszego o rok kolegę.

Wiatrówkę znaleźli w rejonie miejsca zamieszkania 17-latka

W toku dalszych czynności policjanci zabezpieczyli również wiatrówkę.

Według informacji przekazanych przez Komendę Rejonową Policji Warszawa VI, 17-latek miał dzień wcześniej wyrzucić ją do śmietnika. Funkcjonariusze odnaleźli przedmiot w rejonie jego miejsca zamieszkania.

Ze względu na wiek młodszego z zatrzymanych jego sprawą zajęli się policjanci z Wydziału do spraw Nieletnich i Patologii.

O zatrzymaniu 16-latka został poinformowany sąd rodzinny i nieletnich, do którego przekazano zgromadzoną dokumentację.

Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec chłopaka nadzoru kuratora na czas trwającego postępowania.

17-latek usłyszał zarzut. Grozi mu do 3 lat więzienia

Inny tryb postępowania zastosowano wobec 17-latka.

We wtorek policjanci przedstawili mu zarzut narażenia 39-letniego mężczyzny na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz spowodowania u niego uszczerbku na zdrowiu.

Jak informuje policja, za zarzucany czyn może grozić do 3 lat pozbawienia wolności.

Prokurator zdecydował również o zastosowaniu wobec 17-latka dozoru policji.

To jednak niejedyny środek.

Nastolatek otrzymał zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonym i zbliżania się do niego. Nie może również kontaktować się w jakiejkolwiek formie z innymi uczestnikami prowadzonego postępowania.

Dodatkowo prokurator zakazał mu zbliżania się do miejsca, w którym przebywają osoby w kryzysie bezdomności w rejonie Mostu Świętokrzyskiego.

Sprawą zajmuje się prokuratura

Postępowanie przez cały czas trwa. Nadzór nad czynnościami prowadzonymi w tej sprawie sprawuje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ.

W przypadku 16-latka dalsze decyzje podejmowane są w trybie przewidzianym dla osób nieletnich. Starszy z zatrzymanych odpowiada w związku z przedstawionym mu zarzutem.

Na obecnym etapie są to ustalenia policji i prokuratury. Ostateczne rozstrzygnięcia dotyczące odpowiedzialności zatrzymanych będą należały do adekwatnych organów i sądu.

Idź do oryginalnego materiału