Jest zbyt wcześnie, by mówić o motywach sprawcy - mówił charge d?affaires RP w USA Bogdan Klich, który uczestniczył w gali z udziałem prezydenta Donalda Trumpa, gdzie padły strzały. Jak jednocześnie ocenił, takie rzeczy w Europie by się nie zdarzyły. To przekracza jakiekolwiek wyobrażenie - podkreślił.