Streetartowi artyści staną przed sądem za murale na Osiedlu Przyjaźń? "Trafiłem na policję"

1 godzina temu

Streetartowi artyści mogą stanąć przed sądem za namalowanie murali na Osiedlu Przyjaźń w Warszawie. Chodzi o prace wykonane na drzwiach garaży, które od kilku lat tworzą plenerową galerię poświęconą wybitnym naukowcom i filozofom.

Możliwe zarzuty dla autora murali

Jeden z autorów murali, Dariusz Paczkowski, przyznał na naszej antenie, iż został już przesłuchany i nie wyklucza, iż usłyszy zarzuty.

Trafiłem na policję. Przyznałem się do tych prac, które ja wykonałem, więc prawdopodobnie będą dwie osoby, które staną przed sądem – powiedział w audycji "Jest sprawa".

Magdalena Chechlińska ze Stowarzyszenia Mieszkańców Osiedla Profesorskiego podkreślała, iż murale powstały za zgodą użytkowników garaży i odmieniły wygląd tego miejsca.

Jak ta inicjatywa się pojawiła, to użytkownicy tych garaży, adekwatnie w 90 procentach, poza jednym użytkownikiem, wyrazili zgody i jesteśmy zachwyceni. Dawniej wyglądały jak slums, a w tej chwili jest takim ciekawym miejscem, które przyciąga ludzi adekwatnie z całej Warszawy – mówiła.

Spór dotyczy jednak tego, iż obiekty znajdują się na terenie należącym do Skarbu Państwa i zarządzanym przez administrację osiedla.

Co na to miasto?

Do sprawy na naszą prośbę odniósł się też urząd miasta. Jak czytamy w oświadczeniu, "w związku z ujawnieniem w lipcu 2025 r. nieautoryzowanych malowideł (murali/graffiti) wykonanych na ścianach i drzwiach garaży zlokalizowanych na terenie Osiedla „Przyjaźń” w Warszawie, przy adresach Osiedle Przyjaźń 85A oraz 85B, Zarząd Mienia Skarbu Państwa (ZMSP) podjął czynności wyjaśniające. Ustalono, iż malowidła zostały wykonane bez wiedzy i zgody zarządcy nieruchomości. Na podstawie materiałów opublikowanych w mediach społecznościowych ustalono tożsamość autorów części obiektów. ZMSP zgłosił sprawę organom ścigania jako przypadek uszkodzenia mienia publicznego".

Jak poinformował ratusz, zarządca zwrócił się też do Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków z prośbą o wytyczne dotyczące dalszego postępowania oraz ewentualnego usunięcia zmian z uwagi na fakt, iż Osiedle Przyjaźń jest od listopada 2024 roku w rejestrze zabytków. Konserwator jednak nie zgłosił do murali zastrzeżeń i uznał je za street art, ale podtrzymał konieczność bieżącego usuwania pseudograffiti i tzw. tagów.

"Niezależnie od opinii konserwatorskiej, sprawą zajęła się policja. Komisariat Policji Warszawa Bemowo poinformował ZMSP o skierowaniu do Sądu Rejonowego dla Warszawy Woli wniosku o ukaranie jednej z autorek. Zarzut dotyczy czynu z art. 63a § 1 Kodeksu wykroczeń, polegającego na bezprawnym umieszczeniu rysunków i napisów na budynku przy Osiedlu Przyjaźń 85A w dniach 27–29 lipca 2025 roku" – podał urząd.

"Choć Stołeczny Konserwator Zabytków nie wniósł zastrzeżeń do malowideł na garażach w kontekście ochrony konserwatorskiej, to zostały one umieszczone bez wiedzy i zgody zarządcy. Dlatego też zarządca był zobowiązany do zgłoszenia tego faktu odpowiednim organom. Teraz to organy ścigania lub ewentualnie sąd będą podejmować dalsze decyzje w tej sprawie. Natomiast ZMSP nie kierował do autorów malowideł wezwania do ich usunięcia" – czytamy.

Idź do oryginalnego materiału