W naszych skrzynkach mailowych ostatnio jest prawdziwa plaga groźnie brzmiących wezwań. Ktoś podszywa się pod agencje marketingowe i twierdzi, iż internauci bezprawnie wykorzystują chronione zdjęcia czy grafiki. Brzmi to jak poważny problem prawny, ale czy to nie jest po prostu kolejna przebiegła pułapka?