"Najpierw zginie Kowalski, potem Kasprzyk, a potem popełnię samobójstwo" – takie słowa miała wypowiedzieć w rozmowie telefonicznej matka Bartosza G., oskarżonego o zabójstwo Mai z Mławy. Nagranie tej rozmowy trafiło do prokuratury. Mimo to śledczy umorzyli postępowanie dotyczące gróźb, uznając, iż nie nosiły one znamion przestępstwa.