Świadkiem niepokojącej sytuacji była pracownica Zakładu Karnego w Płocku.
- Zauważyła, jak mężczyzna stosuje przemoc fizyczną wobec kobiety. Nie pozostała obojętna - natychmiast zareagowała, przerwała zdarzenie i oddaliła sprawcę od pokrzywdzonej.
- opisuje placówka.
Na miejsce wezwała służby i pozostała z poszkodowaną aż do czasu przyjazdu policji, zapewniając jej wsparcie w trudnym momencie.
Reagowanie ma znaczenie
Funkcjonariuszka na co dzień pełni funkcję przewodniczki psa specjalnego w płockim zakładzie karnym.
Pomóc w takiej sytuacji może jednak każdy z nas.
- Jak podkreśla sama funkcjonariuszka, jej reakcja była czymś naturalnym - wynikała z ludzkiego odruchu, a nie wyłącznie z pełnionej służby. To pokazuje, iż gotowość do pomocy drugiemu człowiekowi nie zależy od munduru, ale od wrażliwości i odpowiedzialności, które każdy z nas może w sobie rozwijać - przekazała nam rzeczniczka dyrektora ZK w Płocku.
Wiele osób wychodzi z założenia, iż nie warto "wtrącać się w nie swoje sprawy". Wręcz przeciwnie - niekiedy to "wtrącanie" może choćby uratować życie.
- Reagowanie ma znaczenie, ponieważ bardzo często to właśnie obecność i reakcja osoby trzeciej przerywa sytuację przemocy. Dla osoby pokrzywdzonej to sygnał, iż nie jest sama, iż ktoś widzi, co się dzieje i jest gotów pomóc. Z kolei dla sprawcy to wyraźny komunikat, iż jego zachowanie nie pozostaje niezauważone i nie ma społecznej akceptacji - dodaje.
Pomoc drugiej osobie a własne bezpieczeństwo
Czasem przed reakcją powstrzymuje strach. Chociaż to naturalne, iż własne bezpieczeństwo stawiamy na pierwszym miejscu, nie musi wcale iść w parze z obojętnością na krzywdę drugiego człowieka.
Rzeczniczka dyrektora ZK w Płocku przypomina, iż bezpośrednia interwencja to nie jedyne możliwe rozwiązanie.
- Reakcja powinna być dostosowana do okoliczności. Czasem wystarczy wezwać odpowiednie służby, zwrócić uwagę z dystansu, podejść do osoby poszkodowanej i spróbować odciągnąć ją z miejsca zdarzenia albo poprosić o wsparcie innych świadków - tłumaczy.
Najważniejsze, aby podjąć jakiekolwiek działania.
Kiedy zareagować?
W codziennym pędzie nie zawsze zwracamy uwagę na otoczenie.
Przemoc fizyczną można zauważyć od razu, ale zdarzają się również inne sytuacje, w których powinniśmy zachować czujność.
- Niepokojące są m.in. agresja słowna, groźby, wyraźny strach jednej osoby wobec drugiej czy próby izolowania jej od otoczenia. Wrażliwość na takie sygnały i gotowość do reakcji realnie wpływają na bezpieczeństwo nas wszystkich - zaznacza por. Joanna Lanycia.
Jak wesprzeć osobę poszkodowaną?
Reakcja i zapobieganie niebezpieczeństwu to jedno. Drugą, choć równie istotną kwestią, pozostaje wsparcie osoby poszkodowanej.
Nie zawsze jest to łatwe zadanie. W sytuacji stresowej ludzie zachowują się niezwykle różnie.
- jeżeli chodzi o wsparcie osoby poszkodowanej, najważniejszy jest szacunek dla jej granic. Warto zapytać, czy potrzebuje pomocy i jakiej, dać jej poczucie bezpieczeństwa, a jednocześnie nie wywierać presji i nie oceniać - wyjaśnia rzeczniczka dyrektora ZK w Płocku.
Bardzo często wystarczy sama obecność i rozmowa.











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·