Śpią choćby pod mostem. Straż Miejska w Płocku apeluje

1 godzina temu

Straż Miejska w Płocku bardzo często spotyka osoby, które nie mają schronienia, są samotne lub mają problem z zapewnieniem sobie bezpiecznych warunków w okresie zimowym. Często osoby te mieszkają w nieogrzewanych miejscach, pustostanach, a nawet... pod mostem.

Część tych osób decyduje się przyjąć pomoc, ale są i tacy, którzy z niej rezygnują, wolą dalej samotnie walczyć z losem, a w tym przypadku - z niebezpieczną aurą.

Straż Miejska. Potrzebna czujność i empatia

- Kolejny raz apelujemy do mieszkańców, aby zwrócili uwagę na znajdujące się w najbliższym, ich sąsiedztwie osoby samotne, nieporadne życiowo, które przebywają w opuszczonych czy nieogrzewanych pomieszczeniach, a także osoby nietrzeźwe - informuje Jolanta Głowacka, rzecznik Straży Miejskiej w Płocku.

Działania Straży mają charakter planowy lub są reakcją na sygnały mieszkańców. To właśnie zgłoszenia zaniepokojonych płocczan często pozwalają dotrzeć do osób, które znalazły się w trudnej sytuacji życiowej. Sprawdzane są m.in. pustostany, klatki schodowe, altany śmietnikowe, piwnice, wraki pojazdów.

- Podczas każdej kontroli miejsc przebywania osób będących w kryzysie bezdomności strażnicy informują o możliwościach pomocy, wskazują miejsca, gdzie można uzyskać schronienie, przeczekać silne mrozy (ogrzewalnia), czy otrzymać wsparcie socjalne. W razie potrzeby sami proponują pomoc i podejmują działania, które mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa - dodaje Jolanta Głowacka.

Płock. Od niechęci do agresji

Zgłoszenia można dokonać telefonicznie, dzwoniąc na numer alarmowy 986 lub 112. Natomiast jeżeli znamy miejsce pobytu osób narażonych na wychłodzenie, możemy poinformować mundurowych dzięki aplikacji Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa.

- Bardzo często bezdomni przekonują strażników, iż żadnej pomocy nie chcą i doskonale sobie radzą. Czasami potrzeba wielu lat, by zrozumieli, iż można żyć w inny sposób. Niektórzy podejścia nie zmieniają, a są także tacy, którzy reagują agresywnie na strażników. Ważne jednak, by osoby nie mające dachu nad głową znały miejsce, gdzie mogą się ogrzać i wiedziały, iż ich los nie jest służbom obojętny - podkreśla rzeczniczka SM w Płocku.

Pamiętajmy, by w tych trudnych warunkach reagować na stan zagrożenia życia i zdrowia innych jeżeli widzisz osobę bezdomną, śpiącą na ławce, mającą problem z poruszaniem się o własnych siłach, wezwij służby. Jeden telefon może gwałtownie uruchomić pomoc.

Idź do oryginalnego materiału