W kilka miesięcy stracił całe dotychczasowe życie
Wiosną 1982 roku Steven Phillips miał 24 lata. Razem z żoną Traci rozpoczynał działalność dekarską w Dallas, a para spodziewała się pierwszego dziecka. Kilka miesięcy później ich życie wyglądało już zupełnie inaczej. W mieście trwało wówczas polowanie na mężczyznę odpowiedzialnego za serię przestępstw seksualnych, popełnianych w mieszkaniach, klubach fitness i innych miejscach odwiedzanych przez kobiety. W kwietniu i maju 1982 roku sprawca miał uczestniczyć w 11 incydentach, w których ofiarami lub świadkami jego działań zostało co najmniej 60 kobiet. Pojawiał się z bronią, zmuszał kobiety do rozbierania się i dopuszczał się napaści seksualnych. Charakterystycznym elementem opisu była szara bluza z kapturem oraz materiał zasłaniający dolną część twarzy. Kobiety zwracały szczególną uwagę na intensywnie niebieskie oczy napastnika. Policja uznała, iż za całym ciągiem zdarzeń stoi ten sam człowiek. Najpoważniejszy z przypadków wydarzył się po południu 14 maja 1982 roku w północnej części Dallas. Kobieta przebywała w mieszkaniu ze swoim dwuletnim synem, kiedy mężczyzna dostał się do środka przez okno sypialni. Grożąc bronią, kazał jej umieścić dziecko w innym pomieszczeniu, a następnie ją zgwałcił. To właśnie w tej sprawie zabezpieczono materiał biologiczny sprawcy - jedyny nadający się później do badań genetycznych spośród całej serii.
Sześć dni później Phillips został zatrzymany w związku z innym, znacznie mniej poważnym zdarzeniem. Po jego zwolnieniu policja umieściła jego fotografię w zestawach zdjęć pokazywanych kobietom poszkodowanym w serii napaści. Ofiara gwałtu z 14 maja wskazała właśnie jego. Następnie podobnych rozpoznań dokonały kolejne kobiety. Problem polegał na tym, iż przed częścią identyfikacji zdjęcie i informacje o Phillipsie były już rozpowszechniane przez media. Była też niezgodność, która po latach stała się jednym z najbardziej wymownych szczegółów tej historii. Napastnik był opisywany jako mężczyzna o wyjątkowo charakterystycznych niebieskich oczach. Phillips ma oczy zielone. Mimo tego wiele kobiet pozostawało przekonanych, iż rozpoznały adekwatnego człowieka. Ostatecznie błędna identyfikacja świadków została uznana za jeden z głównych powodów jego niesłusznego skazania.
W podobnym czasie w rejonie Kansas City dochodziło do przestępstw o zbliżonym charakterze. Część kobiet wskazała innego podejrzanego - Sidneya Alvina Goodyeara. Jego nazwisko pojawiło się także w związku ze sprawami z Teksasu, a w pewnym momencie wydano choćby nakaz jego aresztowania dotyczący serii w Dallas. Nakaz później wycofano, a informacja o wskazaniu alternatywnego podejrzanego nie została przekazana obrońcom Phillipsa. 4 czerwca 1982 roku Phillips, któremu towarzyszyła żona, sam zgłosił się na policję w Dallas. Zaprzeczał, iż jest człowiekiem poszukiwanym w związku z napaściami. 15 czerwca wielka ława przysięgłych postawiła mu zarzuty dotyczące między innymi włamania i napaści seksualnej. Kolejne postępowania rozszerzyły listę czynów przypisywanych młodemu przedsiębiorcy.
Pierwszy proces rozpoczął się już latem. 26 sierpnia 1982 roku Phillips został uznany za winnego włamania do mieszkania kobiety zaatakowanej 14 maja. Podczas rozprawy ofiara ponownie wskazała go jako napastnika. Obrona przedstawiała dowody mające świadczyć, iż w czasie przestępstwa znajdował się gdzie indziej, jednak ława przysięgłych nie dała im wiary. W kolejnych postępowaniach zapadły następne wyroki dotyczące przestępstw seksualnych. Traci Phillips również występowała przed sądem. Utrzymywała, iż jej mąż nie mógł być sprawcą części zarzucanych mu czynów, ale jej zeznania nie wystarczyły. Po dwóch przegranych procesach Steven stanął przed perspektywą kolejnych rozpraw i następnych wieloletnich kar. Zdecydował się więc na rozwiązanie, które później dodatkowo skomplikowało jego walkę o oczyszczenie nazwiska: przyznał się do zarzutów związanych z kolejnymi przypadkami w zamian za dodatkową karę 10 lat więzienia. przez cały czas twierdził jednak, iż tych przestępstw nie popełnił. W praktyce dla młodego mężczyzny oznaczało to koniec życia, które prowadził jeszcze kilka miesięcy wcześniej. Firma, oczekiwanie na narodziny dziecka i wspólne plany zostały zastąpione więzienną celą oraz wyrokami opartymi w dużej mierze na pamięci świadków. W dokumentach policyjnych istniało już wtedy nazwisko człowieka, który wiele lat później okaże się najważniejszy dla całej sprawy - Sidneya Goodyeara.
Dziesięć lat czekała na męża
Pierwsze lata po skazaniu Stevena Phillipsa były także próbą dla jego rodziny. Traci wychowywała ich syna, odwiedzała męża w zakładzie karnym i przesyłała mu pieniądze na rzeczy potrzebne w więzieniu. przez cały czas wierzyła, iż uda się znaleźć sposób na podważenie wyroków. Z czasem życie po dwóch stronach murów zaczęło jednak coraz bardziej ich od siebie oddalać. W 1992 roku, po około dziesięciu latach od aresztowania Stevena, małżeństwo zakończyło się rozwodem. Phillips nie przestał utrzymywać, iż skazano niewłaściwego człowieka. W 1996 roku wyszedł na zwolnienie warunkowe, ale już rok później został ponownie osadzony z powodu domniemanego naruszenia jego warunków. Nie doprowadziło ono do nowego skazania, ale wystarczyło, by wrócił do odbywania dawnych wyroków. Kolejne lata mijały, podczas gdy technologia badań DNA rozwijała się na tyle, iż materiał zabezpieczony po jednej z napaści mógł wreszcie dać odpowiedź niezależną od pamięci świadków. Od początku XXI wieku Phillips zaczął formalnie zabiegać o przeprowadzenie takich testów. Jego pierwsze wnioski nie przyniosły rezultatu, a możliwość zbadania dowodu biologicznego przez kilka następnych lat pozostawała przedmiotem sporu. W 2006 roku sprawą zajęli się prawnicy Innocence Project wraz z adwokatem Robertem Udashenem. Niedługo później urząd prokuratora okręgowego Dallas objął Craig Watkins, a nowe kierownictwo zgodziło się na analizę materiału, której poprzednicy odmawiali.
DNA wskazało winnego
Wynik badania zmienił wszystko. Profil genetyczny zabezpieczony po gwałcie nie należał do Phillipsa. Śledczy nie poprzestali jednak na wykluczeniu skazanego - zaczęli ponownie analizować cały ciąg dawnych zdarzeń i porównywać je z działalnością Sidneya Alvina Goodyeara. Mężczyzna zmarł w więzieniu w 1998 roku, ale zachował się materiał pobrany podczas sekcji zwłok. To właśnie jego DNA odpowiadało profilowi sprawcy z miejsca przestępstwa w Dallas. Ponowne dochodzenie ujawniło znacznie więcej niż sam wynik laboratoryjny. Sposób działania napastnika, używana broń, element garderoby zasłaniający twarz, samochód oraz groźby kierowane do kobiet odpowiadały schematowi przestępstw Goodyeara w innych stanach. Jego była żona potwierdziła również, iż nosił ubrania podobne do opisywanych przez ofiary, miał odpowiedni typ broni, prowadził pasujący samochód i często podróżował po kraju ze względu na pracę. Po przestępstwach z Dallas popełnił co najmniej 16 kolejnych napaści seksualnych i powiązanych czynów. W ten sposób śledztwo prowadzone ćwierć wieku później nie tylko wykazało, iż Phillips nie był gwałcicielem z Dallas. Prokuratura doszła do wniosku, iż Goodyear odpowiadał również za pozostałe zdarzenia, za które Phillips został skazany lub wcześniej przyznał się do winy, chcąc uniknąć ryzyka kolejnych wieloletnich wyroków. Ustalenia miały szczególnie gorzki wymiar: najważniejsze elementy pozwalające zainteresować się Goodyearem istniały już w czasie pierwotnego dochodzenia. Dopiero badania genetyczne sprawiły jednak, iż nie można było dłużej opierać sprawy na dawnych rozpoznaniach.
Pod koniec 2007 roku Phillips ponownie opuścił więzienie na zwolnieniu warunkowym. Nie był jeszcze formalnie człowiekiem uniewinnionym - mieszkał w ośrodku dla osób objętych nadzorem i pracował w wydawnictwie chrześcijańskim w rejonie Dallas. 5 sierpnia 2008 roku sąd rozpoczął procedurę uchylania wszystkich jego skazań związanych z serią przestępstw sprzed lat. Ostateczna decyzja zapadła 1 października 2008 roku. Sąd w Teksasie oficjalnie oczyścił Phillipsa z zarzutów. Od pierwszego skazania minęło wtedy 26 lat. Człowiek, który wszedł do więziennego systemu jako młody mąż oczekujący narodzin dziecka, wychodził z niego w zupełnie innym momencie życia - z nazwiskiem oczyszczonym dzięki dowodowi, którego przez lata nie pozwalano mu zbadać.
Była żona zażądała części odszkodowania
Po oczyszczeniu nazwiska, Steven Phillips otrzymał prawo do rekompensaty na podstawie teksańskiej ustawy Tim Cole Act. Mechanizm był prosty: za każdy rok niesłusznego więzienia państwo wypłacało określoną ustawowo kwotę, niezależnie od wcześniejszych zarobków czy zawodu skazanego. Phillipsowi przyznano jednorazowo ponad 2 mln dolarów oraz dożywotnie świadczenie, a łączną wartość pakietu szacowano wówczas na blisko 6 mln dolarów. Po niemal ćwierćwieczu za kratami miał wreszcie środki, które miały choć częściowo zrekompensować czas odebrany przez błędne wyroki. W lutym 2010 roku do sądu zgłosiła się jednak Traci Tucker. Była żona Phillipsa przekonywała, iż część państwowej rekompensaty powinna należeć również do niej, ponieważ przez pierwsze dziewięć lat i dziewięć miesięcy jego uwięzienia pozostawali małżeństwem. Jej prawnicy argumentowali, iż pieniądze odpowiadające temu okresowi można potraktować jako utracone dochody, które w normalnych warunkach zasilałyby wspólny majątek. Tucker podkreślała też, iż sama ponosiła konsekwencje niesłusznego skazania: wychowywała dziecko, utrzymywała dom i przez lata wspierała osadzonego męża. Pierwsze rozstrzygnięcie było dla niej korzystne. We wrześniu 2012 roku sąd uznał, iż 228 919 dolarów z otrzymanej przez Phillipsa rekompensaty można potraktować jako majątek powstały w czasie małżeństwa. Tucker przyznano połowę tej sumy - 114 459,50 dolarów - dodatkowo wraz z kosztami i honorariami prawników. Phillips nie zamierzał jednak zaakceptować tego wyroku. Twierdził, iż pieniądze wypłacone za niesłuszne uwięzienie nie są wynagrodzeniem za pracę, której nie mógł wykonywać, ale ustawową rekompensatą należną wyłącznie osobie bezpodstawnie pozbawionej wolności.
Sąd apelacyjny rozstrzygnął sprawę
Spór trafił do Sądu Apelacyjnego Piątego Okręgu w Dallas. Sędziowie skupili się nie na historii małżeństwa, ale na jednym pytaniu: za co adekwatnie Teksas zapłacił Phillipsowi? Ustawa nie uzależniała wysokości świadczenia od tego, ile niesłusznie skazany człowiek zarabiał przed aresztowaniem, jakie miał wykształcenie ani jaką karierę mógłby zrobić. Każdy uprawniony otrzymywał rekompensatę według tego samego wzoru - liczby lat spędzonych w więzieniu pomnożonej przez ustawową stawkę. 12 maja 2014 roku Sąd Apelacyjny uchylił wcześniejsze rozstrzygnięcie. Uznał, iż żadna część pieniędzy wypłaconych na podstawie Tim Cole Act nie została prawnie określona jako utracone zarobki, dlatego nie można jej dzielić jak dawnego majątku małżeńskiego. W orzeczeniu zaznaczono, iż bliscy niesłusznie skazanych również mogą ponosić ogromne koszty finansowe i emocjonalne, jednak obowiązujące przepisy nie dawały byłemu małżonkowi prawa do części rekompensaty przyznanej bezpośrednio osobie uwięzionej. Tucker ostatecznie nie otrzymała z niej nic. Ta decyzja zamknęła najbardziej niezwykły rozdział sprawy Phillipsa. Najpierw państwo odebrało mu ponad dwie dekady życia za przestępstwa, których nie popełnił. Później, gdy dostał ustawową rekompensatę, musiał ponownie wejść na salę sądową - tym razem po to, by udowadniać, iż pieniądze wypłacone za lata w więzieniu należą wyłącznie do niego. Sąd apelacyjny przesądził tę kwestię jednoznacznie: cierpienie rodziny było realne, ale rekompensata za niesłuszne pozbawienie wolności pozostawała świadczeniem Phillipsa.
Źródła:
https://innocenceproject.org/cases/steven-phillips/
https://www.dallasnews.com/news/crime/2014/05/13/appeals-court-ex-wife-shall-not-receive-a-penny-of-dallas-county-dna-exonerees-compensation/
https://vocal.media/criminal/steven-phillips-was-wrongfully-convicted-for-24-years-ex-wife-wanted-a-share-of-compensation
https://www.nytimes.com/2013/06/16/us/a-freed-man-an-ex-wife-and-a-lawsuit.html
https://www.texasmonthly.com/true-crime/why-cant-steven-phillips-get-a-dna-test/
https://www.bbc.com/news/uk-england-birmingham-35250555
https://metro.co.uk/2016/01/07/man-who-killed-father-of-six-for-his-20-mobile-phone-jailed-for-10-years-5607858/
https://www.texastribune.org/2013/06/16/exoneree-faces-his-ex-wife-compensation-lawsuit/
https://innocenceproject.org/news/25-years-after-wrongful-conviction-steven-phillips-set-to-be-exonerated-in-dallas-based-on-dna-and-other-evidence/
https://www.houstonchronicle.com/ipad/article/steven-phillips-4207458.php

1 godzina temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·