SMS „z mObywatela” o mandacie? Nie klikaj. To oszustwo

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
Do Polaków trafiają wiadomości SMS informujące o rzekomo nieopłaconym mandacie. Nadawca podszywa się pod mObywatela, a w treści znajduje się link prowadzący do strony imitującej państwowy serwis. Celem jest jak zwykle wyłudzenie danych i pieniędzy. O ponownej fali takich wiadomości informują w ostatnich dniach polskie serwisy zajmujące się cyberbezpieczeństwem.Schemat nie jest nowy. Już wcześniej CERT Orange opisywał niemal identyczne oszustwo: SMS miał informować o mandacie za przekroczenie prędkości, a odbiorcy obiecywano choćby 50-procentową „zniżkę”, jeżeli zapłaci szybko. Link nie prowadził jednak do oficjalnego serwisu, ale do strony przygotowanej przez przestępców.Mała kwota ma uśpić czujnośćWiadomość jest skonstruowana tak, aby odbiorca zareagował szybko. Pojawia się informacja o zaległości, krótkim terminie na zapłatę albo niewielkiej kwocie. Po kliknięciu użytkownik może zostać poproszony o podanie danych karty płatniczej.To właśnie na tym etapie dochodzi do największego zagrożenia. Fałszywa strona może wyglądać podobnie do oficjalnego serwisu, ale wpisane tam dane trafiają do oszustów. Potem mogą zostać wykorzystane do nieautoryzowanych transakcji.mObywatel już wcześniej był wykorzystywany przez oszustówMinisterstwo Cyfryzacji już wcześniej ostrzegało przed SMS-ami podszywającymi się pod mObywatela. Resort wskazywał, iż linki w takich wiadomościach mogą prowadzić do fałszywych stron mających wyłudzić dane użytkownika.Podejrzane SMS-y można zgłaszać do CERT Polska. W aplikacji mObywatel działa także usługa „Bezpiecznie w sieci”, która podpowiada, jak zgłaszać podejrzane wiadomości, strony i próby oszustwa.Najważniejsza zasada jest prosta: nie klikaj w link z SMS-a o mandacie i nie podawaj danych karty na stronie otwartej z takiej wiadomości. jeżeli masz wątpliwości, sprawdź sprawę samodzielnie w oficjalnej aplikacji lub serwisie, zamiast korzystać z odnośnika przesłanego w wiadomości.
Idź do oryginalnego materiału