SMS-y ujawniające zbrodnię. 30 lat od uduszenia cz. II

52 minut temu

Potwierdził natomiast to, co mówił wcześniej w prokuraturze. Zakwestionował wyłącznie stwierdzenie, które padło podczas wizji lokalnej.

– W protokole jest zapisane, iż powiedziałem, iż szliśmy do sklepu po łopatę, ale chodziło mi o to, iż szliśmy z policjantami podczas eksperymentu.

Drugi z oskarżonych, Maciej P., konsekwentnie zaś nie przyznawał się do winy i również odmówił składania wyjaśnień.

Obszerne zeznania składała natomiast łamiącym się głosem i szlochająca matka pokrzywdzonego. Mecenasa Kapsika, adwokata Piotra Z., interesowało, czym zajmował się Marek M.

– Syn w tamtym czasie pracował i mógł być dalej wśród nas, gdyby nie wpadł w złe środowisko.

Idź do oryginalnego materiału