Śmierć wikarego z Żerkowa poruszyła lokalną
społeczność. "Ten człowiek był zaszczuty. o ile proboszcz chodzi po kolędzie i mówi, iż wikary »za dużo żre«, no to ja się zastanawiam, co on mu mówił, jak nie miał żadnych świadków" — mówi w programie "Uwaga!" Artur Nowak, adwokat rodziny księdza Roberta. Pomimo poważnych zarzutów o znęcanie się psychiczne, duchowny pełni dziś funkcję proboszcza w innej parafii.