Śmierć 35-latki w starachowickiej fabryce. Dwaj pracownicy z zarzutami

19 godzin temu
Dwaj koordynatorzy odpowiedzialni za bezpieczeństwo i higienę pracy usłyszeli zarzuty w związku ze śmiertelnym wypadkiem w jednym ze starachowickich przedsiębiorstw. - Nie dopełnili ciążących na nich obowiązków, narażając pracownicę na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - poinformował Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach. Prokuratura Rejonowa w Starachowicach nadzoruje śledztwo w sprawie śmiertelnego wypadku przy pracy, do którego doszło 17 października 2025 roku w jednym z przedsiębiorstw działających na terenie Starachowic.

Do tragedii doszło w hali produkcyjnej, na linii montażowej. 35-letnia pracownica została przygnieciona przez autobus. Wezwane na miejsce służby medyczne przetransportowały kobietę do szpitala, jednak mimo udzielonej pomocy zmarła.

Dwaj pracownicy z zarzutami

Jak wynika z ustaleń śledztwa, opartych m.in. na oględzinach miejsca zdarzenia, dokumentacji zakładu pracy, zeznaniach świadków i opiniach biegłych, za wypadek odpowiedzialność ponoszą dwaj inni pracownicy fabryki. Byli to koordynatorzy odpowiedzialni za bezpieczeństwo i higienę pracy.

Według prokuratury nie dopełnili oni ciążących na nich obowiązków, przez co narazili kobietę na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a następnie nieumyślnie doprowa
Idź do oryginalnego materiału