Dramat rozegrał się w niedzielę, 2 sierpnia, około godziny 15:00. Dwóch mężczyzn weszło do rzeki kilka metrów od brzegu. Jeden z nich nagle stracił grunt pod nogami. Silny nurt rzeki natychmiast porwał 45-latka.
Po wznowieniu akcji dziś, w poniedziałek rano, około godziny 15:00, nurkowie odnaleźli zwłoki mężczyzny około 300 metrów od miejsca w którym widziany był po raz ostatni. Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem prokuratora.
W akcji uczestniczyli:
Policjanci z łodziami patrolowymi
Strażacy PSP i OSP
Ratownicy WOPR
Specjalistyczne grupy nurków z Makowa Mazowieckiego oraz Warszawy
Policja przypomina, iż rzeki są wyjątkowo nieprzewidywalne. Silne prądy i nagłe uszoki dna stanowią śmiertelne zagrożenie. Służby apelują o korzystanie wyłącznie ze strzeżonych kąpielisk i absolutny zakaz wchodzenia do wody po alkoholu.