Służby na giełdzie staroci. Czy jest szansa na ucywilizowanie sytuacji?

1 godzina temu

Kilkanaście patroli wydziału ruchu drogowego i wydziału prewencji Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy wspólnie ze Strażą Miejską w minioną niedzielę kontrolowało ulice w centrum Świdnicy. Działania są odpowiedzią na coraz liczniejsze skargi mieszkańców Rynku i ulic przyległych, dla których comiesięczna giełda starci stała się horrorem.


Organizowana od półwiecza Giełda Staroci, Numizmatów i Osobliwości z każdym rokiem zyskuje na popularności, przyciągając setki handlujących i tysiące odwiedzających. Zachętą jest nie tylko urokliwe centrum miasta, ale także niewysoka cena za stoisko – od 6 złotych za 2m2 do 40 złotych za plac wraz ze środkiem transportu.

Wiele osób przyjeżdża już w nocy, by zająć jak najlepsze miejsce, a stoiska dosłownie wylewają się na ulice i blokują chodniki. Obrazu dopełniają samochody klientów, którzy do Świdnicy zjeżdżają z całego regionu, a zwarte centrum nie jest w stanie pomieścić wielokrotnie większej niż na co dzień liczby aut. Jak wskazywali Świdniczanie, problemem nie jest tylko blokowanie wyjazdów, zastawianie chodników, ale stwarzanie realnego zagrożenia w razie pożaru czy wypadku, gdy do wielu domów szansy na dojazd nie mają wozy straży pożarnej i karetki pogotowia.

Głos mieszkańców wreszcie przebił się do władz miasta, ale to służby mundurowe wzięły na siebie ciężar zapanowania nad kompletnym chaosem. Organizator giełdy, Świdnicki Ośrodek Kultury, zaapelował do kierowców o parkowanie samochodów na wskazanych parkingach, także tych oddalonych o 10-15 minut pieszej wędrówki od centrum.

Nad sytuacją w samym centrum czuwało kilkanaście patroli, przede wszystkim z dwóch wydziałów Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy, wspieranych przez Straż Miejską. Jak wskazuje komisarz Szymon Szczepaniak, naczelnik WRD, zarówno sprzedający, jak i kierowcy stosowali się do zaleceń policji. – Nie było żadnego problemu, by wystawcy przesunęli swoje stoiska z ulic bądź miejsc blokujących przejazd. Strażacy wykonali przejazd wozem bojowym przez Rynek i udało się to bez problemu. Większym wyzwaniem było zapanowanie nad parkującymi pojazdy klientami giełdy – wyjaśnia policjant.

Naczelnik podjął decyzję o wyłączeniu z ruchu na kilka godzin m.in. ul. Budowalnej i Różanej. Choć mundurowi starali się przede wszystkim zachęcać do przestrzegania zasad, to w kilku ewidentnych przypadkach musieli wystawić mandaty. – M.in. za jazdę pod prąd czy parkowanie na skrzyżowaniu – wylicza kom. Szczepaniak. Dodaje jednak, iż obyło się bez konfliktów, a do policji nie wpływały tego dnia żadne zgłoszenia dotyczące giełdy.

Tam, gdzie patrole były widoczne, kierowcy nie odważyli się stawać na zakazach czy wbrew przepisom, wystarczyło jednak za zajrzeć kilka ulic dalej, by zobaczyć absolutną dowolność parkowania, na co wskazała jedna z czytelniczek Swidnica24.pl, przesyłając zdjęcia z placu Kombatantów. Jak jednak zauważyła czytelniczka, jej zgłoszenie dotyczące innego miejsca – ulicy Długiej – tym razem patrol straży miejskiej pojawił się błyskawicznie po zgłoszeniu.

W najbliższych dniach przedstawiciele służb planują podsumować niedzielne działania i zadecydować, jakie kroki będą podejmowane w kolejnych miesiącach, by ograniczyć uciążliwości związane z organizacją giełdy.

/asz/
Zdjęcia nadesłane przez Czytelniczkę:

1 z 4
Idź do oryginalnego materiału